Dozwolony użytek: czy „pojedyncze egzemplarze” zezwalają na kopiowanie plików?

Zwracając kilka dni temu uwagę na planowaną nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zasygnalizowałem gryzący mnie w mózg pewien dysonans logiczno-gramatyczny. Chodzi mi oczywiście o frazę „pojedyncze egzemplarze”, która pojawiła się dokładnie 1 maja 2004 r. — a więc w dniu przyłączenia Polski do EU — w art. 23 ust. 2 pr.aut. i która … Czytaj dalej

Jak zarabiać pieniądze na blogowaniu?

W ramach moich internetowych peregrynacji odwiedzam różne blogi — miewam takie fale zainteresowań, więc ich tematyka może być naprawdę bardzo różna — więc tym razem zawiało mnie na popularny Antyweb.pl. Tamże odnotowałem, że wreszcie znalazłem doskonały sposób na zarabianie pieniędzy na pisaniu bloga.  Otóż oczom moim ukazał się formularz, za pomocą którego każdy może przesłać … Czytaj dalej

W sprawie praw autorskich do obrazu „Dama z łasiczką” jednak wszyscy się myliliśmy…

„Damę z łasiczką” na pewno można byłoby zarejestrować w Authalia.com W kontekście sporu o znak towarowy zaprojektowany dla Fundacji XX Czartoryskich przez wybitnego renesansowego grafika o imieniu Leonardo da Vinci — który to znak całkiem przypadkowo przybrał także postać obrazu pt. „Dama z łasiczką” (do obejrzenia w muzeum w Krakowie) — przyszło mi do głowy … Czytaj dalej

Czy „Dama z łasiczką” może być znakiem towarowym?

Dama z łasiczką

Na marginesie sporu o możliwość wykorzystania wizerunku obrazu „Dama z łasiczką” wbrew woli jego właściciela — i wracając jeszcze raz do zagadnień podniesionych przez „Dziennik Internautów” — przyszło mi do głowy, że warto się pokusić o rozważania: czy stareńki obraz pędzla Leonarda da Vinciego może w ogóle być traktowany jako potencjalny znak towarowy? Moim zdaniem … Czytaj dalej

Pozew za emisję teledysku w telewizji

Zagadnięto mnie dziś o sprawę pozwu, który piosenkarz Ryszard Andrzejewski (który na prawie się pewnie zna, pisałem o nim w kontekście samplowania piosenek w dzwonkach na komórki, a nie pisałem w kontekście nadmiernej wrażliwości na „rubaszną” krytykę) ma wytoczyć pewnej stacji telewizyjnej — bo ta wyemitowała jego teledysk. Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka … Czytaj dalej