Czy licencja „public domain” jest sprzeczna z prawem?

Zagadnął mnie niedawno P.T. Czytelnik, a to w kontekście licencji Creative Commons, które lubię i doceniam: czy też jestem zdania, że nie istnieje coś takiego jak licencja public domain? Wszakże twórca nie ma prawa „wyzbyć” się praw autorskich i zadecydować o przeniesieniu utworu do domeny publicznej — zatem jakkolwiek to nazwać i obudować prawnie, to … Dowiedz się więcej

Czy geoblokada użytkowników jest skutecznym środkiem ochrony praw autorskich — skoro można ją obejść przy użyciu byle VPN?

Podmioty udostępniające chronione utwory powinny stosować rozwiązania technologiczne zabezpieczające prawa twórców przed naruszeniem ich praw. Czy w przypadku utworu podlegającego ochronie lokalnie środkiem takim jest blokowanie internautów ze względu na adres IP zakończenia sieci, z którego korzystają? Czy jednak byle VPN umożliwia obejście geoblokady — a więc takie rozwiązanie nie może być uznane za skuteczny … Dowiedz się więcej

O tym, że dziś zaczyna się kończyć Mickey Mouse Protection Act

Mickey Mouse Protection Act

Pierwszy stycznia to tradycyjny dzień domeny publicznej (por. „Mein Kampf” w domenie publicznej” i „Pożegnanie jesieni” czyli rzecz o przemijaniu i wygasaniu”) — zamiast jednak skupiać się na wymienianiu nazwisk, którzy zmarli w 1948 roku, chciałem krótki tekst poświęcić ważnemu terminowi wynikającemu z amerykańskiej ustawy wydłużającej ochronę niektórych utworów (a zainspirował mnie do tego tekst „New … Dowiedz się więcej

„Mein Kampf” w domenie publicznej

mein kampf domena publiczna

Dla przypomnienia: dokładnie jedną minutę temu książka „Mein Kampf” weszła w domenę publiczną — wygasły prawa przysługujące rządowi Bawarii (spadkobiercy praw do spuścizny intelektualnej Adolfa Hitlera) do utworu. W wygaśnięciu autorskich praw majątkowych do „Mein Kampf” nie ma żadnej tajemnicy — zgodnie z powszechnie przyjętymi regułami prawa te wygasają co do zasady po upływie 70 lat od … Dowiedz się więcej

Powiedział co wiedział #9 — domena publiczna nie istnieje

„(…) na gruncie prawa polskiego nie istnieje pojęcie domeny publicznej i za tym idące skutki prawne (…)” — ze stanowiska kancelarii (?) Bailey & Morgan, cyt. za Dziennikiem Internautów W kolejnym odcinku nieregularnej serii pt. „Powiedział co wiedział” czas na krótką omówkę atrakcji, które spotkały dziś Czytelników „Dziennika Internautów”. W skrócie: najpierw się okazało, że … Dowiedz się więcej