Nieważność umowy pożyczki zawartej dla pozoru

A teraz coś z innej beczki, czyli o tym, że w biznesie nie warto kombinować jak koń pod górkę: jeśli mamy na myśli czynność „A”, określajmy ją jako „A”, nigdy zaś jako „B”. Na podstawie wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 26 lutego 2015 r. (sygn. akt I C 1365/14). W bardzo dużym skrócie sprawy … Czytaj dalej

Rada Języka Polskiego — umowy telekomunikacyjne są niejasne… a co jest jasne? ;-)

Przez media przelatuje dziś news: Rada Języka Polskiego stwierdziła, że umowy telekomunikacyjne są niejasne (por. Sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013, str. 107-125). RJP doszła do takich wniosków po analizie wzorców umów stosowanych przez „Wielką Czwórkę” polskiego rynku telekomów. Podstawowe zarzuty pod adresem umów abonenckich to: brak komunikatywności dokumentów — umowy są po … Czytaj dalej

O tym dlaczego nie wszystko w internetach jest za darmo

Coraz częściej trafiają do mnie z prośbą o poradę osoby prowadzące działalność gospodarczą, które właśnie dostały fakturę lub nawet wezwanie do zapłaty za usługi oferowane w internecie — no właśnie: ich zdaniem za darmo, zdaniem usługodawców wcale niekoniecznie. A to jakiś branżowy katalog czy inny portal komunikujący biznes z klientami, albo po prostu reklamówka. Dodał, dopisał, … Czytaj dalej

Jak zarabiać pieniądze na blogowaniu?

W ramach moich internetowych peregrynacji odwiedzam różne blogi — miewam takie fale zainteresowań, więc ich tematyka może być naprawdę bardzo różna — więc tym razem zawiało mnie na popularny Antyweb.pl. Tamże odnotowałem, że wreszcie znalazłem doskonały sposób na zarabianie pieniędzy na pisaniu bloga.  Otóż oczom moim ukazał się formularz, za pomocą którego każdy może przesłać … Czytaj dalej

O rzekomej powinności zawierania pisemnych umów „na wszystko”

egzemplarz utworu

Nie słabnie fala korespondencji, w której powraca motyw wielkiej chucpy — oraz wątek, który mógłbym skrótowo nazwać „przecież nie mam umowy, bo jej nie podpisałem?!”Dziś będzie krótko, bo chociaż deszcz pada, Max Hastings czeka.Jeden z najczęściej powracających argumentów w sprawie naciąganych umów (którymi po prostu nie warto się przejmować) brzmi: jeśli nie ma mojego podpisu … Czytaj dalej