„Kongo. Opowieść o zrujnowanym kraju”, David Van Reybrouck — recenzja
Na początku była fascynacja dziennikarstwem, reportażem; wzorcem — odkryte pacholęciem nastoletnim — książki Ryszarda Kapuścińskiego („Cesarz”, „Wojna futbolowa”, „Szachinszach” — do dziś klasyka klasyk). Później były niezliczone egzemplarze „National Geographic” (pod których ciężarem połamał się regał), a później… długo długo nic. Chyba efekt przesycenia, wszystko już było, nie dziwi nic (no dobra, są — inne, … Dowiedz się więcej