Krajowa Rada Sądownictwa może nie dawać „rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej”

Krótko i na temat: ledwie co TSUE orzekł, że usuwanie sędziów z urzędu pod pozorem zmiany wieku emerytalnego narusza gwarancje niezawisłości i niezależności sędziowskiej (wyrok TSUE z 24 czerwca 2019 r., C‑619/18), a już zanosi się na kolejny kłopotliwe dla Polski rozstrzygnięcie — bo oto w wydanej dziś opinii rzecznik generalny TSUE wyraził pogląd, iż nowopowołana Izba Dyscyplinarna w polskim Sądzie Najwyższym nie spełnia wymogów niezależności i niezawisłości — bo sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa „nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej” (opinia rzecznika generalnego E. Tanczewa w połączonych sprawach, C-585/18, C-624/18, C-625/18).

Wymogi niezawisłości sędziowskiej ustanowione w art. 47 karty praw podstawowych należy interpretować w ten sposób, że nowo utworzona izba sądu ostatniej instancji państwa członkowskiego — właściwa do rozpoznania sprawy sędziego sądu krajowego — w której mają orzekać wyłącznie sędziowie wybrani przez organ krajowy mający stać na straży niezależności sądów (Krajowa Rada Sądownictwa), który z uwagi na ustrojowy model jego ukształtowania oraz sposób działania nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej, nie spełnia tych wymogów.

Dla przypomnienia i wyjaśnienia: chodzi oczywiście o dobrą zmianę w KRS, która będąc jednym z konstytucyjnych elementów trójpodziału władzy — po wiadomych zmianach nadal składa się z 15 członków „wybieranych spośród sędziów”, ale już nie przez sędziów („Sejm wybiera spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych piętnastu członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję.” — art. 9a ust. 1 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa).

To jest jednak ćwierć problemu — drugie pół zaczyna się od sprawy z odwołań sędziów od odmowy przedłużenia orzekania po osiągnięciu 65 roku życia. Te odwołania trafiły do KRS, która wyraziła negatywną opinię; zdaniem sędziów (już w tanie spoczynku) oznacza to dyskryminację ze względu na wiek, zatem stosowne odwołania trafiły do Sądu Najwyższego (do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) — ale w tzw. międzyczasie w SN utworzono Izbę Dyscyplinarną, do której finalnie trafiły odwołania (Izba Dyscyplinarna jest właściwa w sprawach z zakresu prawa pracy sędziów SN i NSA).
To jest nadal tylko ćwierć problemu, bo ostatnia ćwiartka wzięła się z tego, że nie dość, że w chwili wniesienia odwołań ID nie istniała, jej członków nie powołano nawet w momencie wniesienia pytań prejudycjalnych przez SN — najgorsze, że członków Izby Dyscyplinarnej powołała KRS, czyli organ, o składzie którego decyduje władza ustawodawcza i wykonawcza (zaś sędziowie-członkowie KRS nie są reprezentantami środowiska sędziowskiego).

Słowem: ciało powołane przez KRS ma rozpatrywać odwołania od uchwał KRS — zaś zarówno tryb wyboru członków KRS jest nieprzejrzysty, zaś tryb powołania sędziów w skład Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wyklucza jakąkolwiek kontrolę sądową (por. „O tym, że dobra ustawa jest lekiem na całe zło”).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze