Krótko i na temat, ale jeśli ktoś jest zdania, że narodowe dziedzictwo sensoryczne to także bukiet merlota, to na wydarzenie enokulinarne połączone z degustacją wina — całkowicie na legalu — na pewno się pisze (przedstawiony przez posłów PSL-TD projekt ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi).

A mianowicie, w dużym skrócie:
- po pierwsze deregulacja przez regulację: zgodnie z propozycją jako promocji napojów alkoholowych — warto dodać: generalnie promocja taka jest zakazana — nie będzie się traktować „przekazów informacyjno-kulturalnych” oraz „wydarzeń enokulinarnych„;
- gdzie jako przekaz informacyjno-kulinarny rozumie się rozpowszechnianie informacji odnoszących się do dziedzictwa i tradycji winiarstwa, o ile nie zachęca do nabywania lub spożywania, zaś zaś wydarzenie enokulinarne definiowane jest jako publiczne wydarzenie edukacyjne, „enoturystyczne” lub o charakterze „turystyki kulinarnej” (m.in. winobranie i degustacje);
art. 2(1) ust. 1 pkt 11 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi [projekt]
wydarzenie enokulinarne — publiczne wydarzenie edukacyjne, enoturystyczne lub o charakterze turystyki kulinarnej, w szczególności impreza, targ, festyn, pokaz, winobranie, konkurs, w ramach których rozpowszechniane są treści o charakterze przekazu informacyjno–kulturalnego poprzez działania takie jak prezentacje, wykłady, pokazy łączenia potraw z winem oraz degustacje odpłatne lub nieodpłatne wyrobów winiarskich;
- (nominalnie taki zakaz znieść miałby dodany art. 13(1) ust. 1a i 1b uwtpa);
- po drugie nowelizacja zezwalałaby na publiczne informowanie o wydarzeniach enokulinarnych (acz bez reklamowania samego alkoholu) oraz prowadzenie skierowanej do osób pełnoletnich komunikacji o „produkcie, metodzie produkcji, pochodzeniu, terminach wydarzeń enokulinarnych oraz zaproszenia na degustacje”;
- przy czym takie wydarzenie enokulinarne mogłoby być powiązane z odpłatną lub nieodpłatną degustacją wyrobów winiarskich
- po trzecie projekt legalizuje sprzedaż alkoholu na odległość — przez każdy podmiot posiadający „zwykłe” zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych;
art. 9(7) ust. 1 uwtpa [projekt]
Podmioty posiadające zezwolenia, o których mowa art. 18 ust. 1 mogą prowadzić sprzedaż napojów alkoholowych na odległość na zasadach określonych w ustawie z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta.
- aczkolwiek warunkiem prowadzenia sprzedaży na odległość miałoby być m.in. (i) potwierdzenie przez kupującego „danych osobowych, w szczególności daty urodzenia”, tj. poprzez elektroniczną identyfikację klienta, (ii) obowiązek realizacji dostawy najwcześniej po 24 godzinach od złożenia zamówienia, (iii) wyraźne zaznaczenie na paczce, iż w środku są „napoje alkoholowe”, zaś (iv) przesyłka nie będzie mogła być wydawana osobom nietrzeźwym i poniżej 18 roku życia.
Zamiast komentarza: to godny pochwały projekt cywilizacyjny, prospołeczny, a może nawet cywilizujący spożycie — więc już choćby z tego powodu jestem cały za. Jeśli jeszcze klimat się nam na tyle zmieni, że winorośl będzie u nas rosła jak rdest i pokrzywy — będę w ogóle kontent na maksa.
Darz bór!