Czy wolność religii dotyczy także wyznawców Szatana?

Czy konstytucyjne gwarancje wolności religii dotyczą także wyznawców Szatana? Czy polski satanista ma prawo oczekiwać bezstronności państwa w sprawach jego wiary? Czy jednak Szatan to zło wcielone, a zła nie tylko nie wolno popierać, ale i na nie pozwalać, choćby w warstwie werbalnej? I, wcale nie na marginesie: czy indywidualna rejestracja „SATAN” jest wyobrażalna w przypadku karawanu?


indywidualny wyróżnik pojazdu
Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 28 lipca 2026 r. (I SA/Po 550/26)
Kult zła, przemocy, atak na tradycyjne wartości nie jest w naszej cywilizacji ruchem akceptowanym, bez wątpienia jest odbierany negatywnie. W związku z tym dokonując oceny sytuacji pod kątem zasad współżycia społecznego, nie można uwzględniać systemu wartości wyznawców szatana.

Sprawa zaczęła się od złożenia przez przedsiębiorcę pogrzebowego wniosku o rejestrację pojazdu specjalnego — karawanu — i wydanie indywidualnego wyróżnika rejestracyjnego z napisem „SATAN”.

Poznański wydział komunikacji uznał, że chociaż wyraz sam w sobie nie jest obraźliwy i nie narusza zasad współżycia społecznego, to jednak — biorąc pod uwagę przeznaczenie pojazdu — rejestracja SATAN na pojeździe pogrzebowym mogłaby budzić negatywne odczucia, a więc godziłaby w zasady współżycia społecznego. Jeśli więc zainteresowany się nie opamięta i nie zaproponuje innego oznaczenia, urząd samochód zarejestruje, ale wyda mu tablicę ze zwyłym numerem rejestracyjnym.

par. 32 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w/s rejestracji i oznaczania pojazdów…
Wyróżnik indywidualny powinien być wyrazem, skrótem lub określeniem, które nie zawierają w swoim znaczeniu w języku polskim albo obcym treści obraźliwych lub niezgodnych z zasadami współżycia społecznego.

art. 25 ust. 2 Konstytucji RP
Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

art. 53 ust. 1 Konstytucji RP
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze zgodziło się z tą argumentacją: szatan to wcielenie zła i wrogości wobec człowieka, słowo to ma jednoznacznie negatywny. Rolą administracji publicznej zajmującej się ruchem drogowym jest dbanie o bezpieczeństwo, życie i zdrowie wszystkich osób — a przecież pozostawienie samochodu z taką rejestracją pod kościołem, synagogą lub meczetem mogłoby nie tylko prowadzić do obrazy uczuć religijnych, ale nawet do zamieszek. Nie ma przy tym znaczenia, że „Satan” to pseudonim właściciela — albowiem „ktoś może mieć również pseudonim hitlerowskiego zbrodniarza wojennego”, i co z tego?

W skardze na tę decyzję właściciel auta podkreślił, że „Satan” to nic więcej jak jego pseudonim zaś karawan — który nie będzie wykorzystywany przy pogrzebach — nie jest symbolem religijnym lub przedmiotem kultu. Odmowa bazuje wyłącznie na arbitralnym założeniu, że rejestracja SATAN może wywoływać negatywne skojarzenia. Konstytucja gwarantuje nie tylko bezstronność władz publicznych w sprawach wyznaniowych, ale też wolność ekspresji i swobodę religii i światopoglądu — wszystkich osób, nie tylko tych, które głoszą poglądy zgodne z opiniami większości — więc jakiś ogarek powinien znaleźć się i dla Szatana i jego wyznawców. Ba, urzędnicy przyznali, że to słowo nie jest wulgarne lub obraźliwe, zatem odmowa rejestracji jest sprzeczna z prawem.

Wojewódzki Sąd Administracyjny przypomniał, iż zgodnie z prawem indywidualny wyróżnik pojazdu nie może być obraźliwy lub niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Zasady współżycia społecznego to klasyczna klauzula generalna: niezdefiniowana, nieskatalogowana, niezmiernie rzadko stosowana w prawie administracyjnym. Stąd też pojęcie to musi być wypełnione orzecznictwem, które przyjmuje, iż są to „ogólnie wyznawane wartości, przyjęte obyczaje, reguły moralne w danej cywilizacji, które są wskazówkami, jak postępować pod względem etycznym, moralnym”. Skoro więc

nasza tożsamość (czy się to komuś podoba, czy nie) ugruntowana jest na cywilizacji zachodniej, opartej na trzech filarach: greckiej filozofii, prawie rzymskim i etyce chrześcijańskiej

zaś europejska cywilizacja jest formą więzi międzyludzkich, wynikających ze wspólnej kultury, przyjętych wartości, dzięki którym poszczególne jednostki mogą funkcjonować w społeczeństwie — prawo musi wartości te uwzględniać.
Chociaż więc słownik języka polskiego PWN podaje aż pięć znaczeń słowa „szatan” i tylko jedno jest jednoznacznie pejoratywne — to nie ma wątpliwości, że w przypadku pojazdu służącego do przewozu zwłok indywidualna rejestracja „SATAN” naruszałaby zasady współżycia społecznego takie jak powaga śmierci, żałoby, szacunek do zmarłych.
Jako nietrafny uznano też pogląd, by odmowa wydania tablic rejestracyjnych dyskryminowała pewne grupy społeczne i naruszała prawo do wolności i swobody wyznania — nie, ponieważ „kult zła, przemocy, atak na tradycyjne wartości” nie jest w naszej cywilizacji akceptowany. (A jeśli skarżący tego nie rozumie, to niech zauważy, że nikt mu nie zakazuje używania takiego pseudonimu w życiu prywatnym — ale niekoniecznie w życiu zawodowym przedsiębiorcy pogrzebowego.)

Biorąc pod uwagę taką wykładnię WSA uznał, że niech się w piekle poniewiera urzędnik, który by się na to zgodził — więc skargę na odmowę rejestracji karawanu uznał za bezzasadną i oddalił.

Zamiast komentarza: już dawno temu mówiłem, że trzeba skończyć z tą hipokryzją „wolności religijnej” — i powrócić do koncepcji państwowej i narodowej religii panującej. Wówczas będzie można uroczyście i podniośle wypędzać diabła, choćby ukrył się na łebku od szpilki.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
2
0
komentarze są tam :-)x