Prokuratura przeprosiła Józefa Rawicz Popławskiego
Pewne tematy warto dociągać do końca. Tyczy się to tak mojej dziennikarskiej roboty, jak i Waszych spraw — oczywiście tych, które są warte dociągania do końca. Dziś wracam do tekstu sprzed 5 lat (Historia pewnej wizytówki), w którym opisywałem perypetie z organami ścigania p. Józefa Rawicz Popławskiego, który miał tego pecha, że na swej wizytówce … Dowiedz się więcej