Parę godzin w Görlitz

czerpanie dochodów wnoszenia pozwów

W ramach wakacyjnej rekreacji — jakby na to nie patrzeć przyzwyczajanie dziesięciomiesięcznego psiaka do gór wymaga umiejętnego dozowania wysiłku — udaliśmy się przedwczoraj do Görlitz. Dla mnie to w sumie fenomen (a jestem świeżo po lekturze „1945. Wojna i pokój” Grzebałkowskiej — naprawdę warto przeczytać) — żywe miasto rozdarte na pół, te lepsze pół oczywiście większe, … Dowiedz się więcej

On-One Inbred 29er — test roweru na dystansie 3300 km

kara naruszenie zakazu przemieszczania

Pisałem gdzieś tu chyba kiedyś, że w dwóch posiadanych rowerach mam trzy hamulce — i jedną tylko przerzutkę. Ta przerzutka to SRAM X-9 w wersji 9-biegowej, z krótkim wózkiem; krótki wózek wystarcza, bo skoro z przodu przerzutki nie ma (pojedynczy blat 32T), to nie ma problemu obsłużenia jakichś dziwnych rozpiętości przełożeń. Przerzutka założona jest do … Dowiedz się więcej

Melancholia/Violetta Villas w Teatrze Capitol — polecam wyłącznie potrzebującym środka nasennego

W ramach nieczęstotliwego działu recenzyjno–teatralnego przyszedł dziś czas na kilka zdań o kolejnym spektaklu wrocławskiego Teatru Capitol — tym razem na tapetę idzie Melancholia/Violetta Villas. W bardzo dużym skrócie: po spektaklu byłem bardzo niezadowolony, ponieważ był bardzo nużący, wręcz senny, a że siedziałem w pierwszym rzędzie — bałem się, że naprawdę zasnę i aktorom będzie przykro. … Dowiedz się więcej

Kuata

Kuata

P.T. Czytelnicy przerażeni, że dzisiejszy poranny tekst się nieco opóźnił, mogą spać spokojnie — tak, przegapiłem, zapomniałem, ale na szczęście zawsze mam odłożonych parę „ogólnych” tekstów, które mogę klik-klik wrzucić i udawać, że niby nic. Gapiostwo moje ma pewne proste wyjaśnienie: otóż od soboty znów jestem szczęśliwym przewodnikiem psa. Ta ujmująca psinka nosi dźwięczne imię Kuata, a poza … Dowiedz się więcej

1000 godzin testowania licznika rowerowego Sigma BC 1609

Sigma BC 1609 test

Okazją do pojawienia się kolejnego testu w weekendowym wydaniu czasopisma Lege Artis — tym razem padło na zwykły liczniczek rowerowy — jest osiągnięcie na jego wyświetlaczu magicznej liczby 1000 godzin jazdy. A może właściwie ten niby-test (bo i co tu testować?) to tylko pretekst — a chodzi tylko o zwykłe pochwalenie się? ;-) Wynik ten pojawił … Dowiedz się więcej