„Cesarz” w Teatrze Capitol — goło i niewesoło

teatr capitol cesarz recenzja

Zaczyna się oczywiście od pieska Lulu obsikującego łydki dworskim dygnitarzom (o tym czy Kapuściński zmyślał i czy reportaż może być wiarygodnym zapisem wydarzeń, czy jednak wierutnym zapiskiem wyobrażeń reportera ciekawie pisze Mariusz Szczygieł w „Fakty muszą zatańczyć”), a później……a teraz muszę się przyznać, że twórczość Ryszarda Kapuścińskiego bardzo lubię od wielu lat, na tyle mocno, że … Czytaj dalej

Jednorazowy udział w teatralnej roli to nie dzieło, lecz zlecenie (chyba że napisze się umowę prawidłowo)

Czy jednorazowy udział w teatralnej roli — przygotowanie się aktora do spektaklu — można traktować jako umowę o dzieło? Czy spór o oskładkowanie takiej umowy jako zlecenia może zależeć od zapisania w umowie jej przedmiotu? I, wcale nie na marginesie: czy można usunąć wady umowy w drodze jej wykładni, czy jednak konwalidacja tego rodzaju jest niedopuszczalna? (wyrok … Czytaj dalej

„Alicja” w Teatrze Capitol

alicja teatr capitol recenzja

Czy dzieło przeznaczone dla dzieci mogą kontemplować wyłącznie dzieci? Czy stary koń idący do teatru dla przedstawienie dla najmłodszych, to obciach — czy jednak dowód wieczyście młodej duszy? A jaka właściwie jest definicja dziecka?……wróć! I idź do wrocławskiego Teatru Capitol na „Alicję”! W skrócie i nie paląc: oparty na wiadomej książce (nie czytałem) spektakl pokazuje sen (a … Czytaj dalej

Ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego (projekt)

Rozumiejąc fundamentalną rolę kultury dla rozwoju cywilizacyjnego i ekonomicznego społeczeństwa, postrzegając twórczość artystyczną jako źródło siły i standardów więzi społecznych opartych na wspólnej tradycji kulturalnej, uznaje się za konieczne stworzenie przez Państwo Polskie odpowiednich warunków realizacji kulturowej i społecznej misji artystów – uwzględniając wolność i autonomię twórczości oraz powszechny dostęp do dóbr kultury – i … Czytaj dalej

„Lazarus” w Teatrze Capitol — bo wie każdy, że dobra muzyka obroni się sama

lazarus teatr capitol recenzja

Rzutem na taśmę, w wieczór przed wieczornym ogłoszeniem pandemicznych obostrzeń — w tym zamknięciu przybytków kultury — udało się nam wybrać do wrocławskiego Teatru Capitol na głośny musical „Lazarus” (ostatnie wielkie dzieło Davida Bowie, jakby ktoś pytał). Dla jasności: znawcą ani szczególnym miłośnikiem muzycznej twórczości Davida Bowie nie jestem (część kawałków o tyle mi pasuje, … Czytaj dalej