Koniec świata w Breslau we Wrocławskim Teatrze Współczesnym — recenzja

koniec świata w breslau

Kontynuując tradycję pisania recenzji w Lege Artis dziś dwa zdania o spektaklu Koniec świata w Breslau wystawianym we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Tak, dobrze czytacie: popularna książka Marka Krajewskiego została przełożona na język sceniczny. Nie umiem specjalnie powiedzieć czy przekład jest dobry — wiem, że ze trzy książki tego autora przeczytałem, ale autentycznie nie powiem czy akurat … Dowiedz się więcej

Mechanix / The Four Horsemen

Tekst o podartych dżinsach wymaga solidnego podsumowania. Niech będzie nim utwór „Mechanix” autorstwa Dave Mustaine. Brzmi znajomo? A pewnie, jak miałem -naście lat, jarałem się tym kawałkiem — jako „The Four Horsemen, który w repertuarze ma Metallica. Nic nie wiem o ewentualnym procesie wytoczonym przez szalonego Dave’a ex-kolegom z kapeli. Bardzo możliwe, że jakoś się … Dowiedz się więcej

Góry Izerskie i pies

Góry Izerskie z psem

Jak pamiętają najwytrwalsi P.T. Czytelnicy Lege Artis w lipcu (w połowie lipca, właściwie to w drugiej połowie lipca, a dokładnie 18 lipca), udaliśmy się na wakacje do Wolimierza — czyli w Góry Izerskie. To były pierwsze (po rocznej przerwie) wakacje z psem, zatem — niezależnie od tego, że Kuata jest nadal młodziutka (co ma znaczenie: … Dowiedz się więcej

„Dżob” w Teatrze Capitol — recenzja uhahana

twórca artysta dzieło zlecenie

Poprzednia wycieczka do Teatru Capitol niekoniecznie kwalifikuje się do tych udanych (por. Melancholia/Violetta Villas w Teatrze Capitol — polecam wyłącznie potrzebującym środka nasennego) — jednak wczorajsze wyjście na „Dżob” to całkowicie przeciwny biegun. Stąd też dzisiejsza recenzja tworzona jest w warunkach zdecydowanego uhahania. Wyjdę pewnie na osobę prostą i nieskomplikowaną, ale to właśnie „Dżob” jest spektaklem, … Dowiedz się więcej

Magdalena Grzebałkowska, „1945. Wojna i pokój” — recenzja zachęcająca

grzebałkowska 1945 recenzja

W kolejnym odcinku „z kącika recenzenta” czas na kolejną porcję literatury — tym razem w stylu reportażu historycznego. A przyczynkiem do tego książka Magdaleny Grzebałkowskiej o wymownym tytule „1945. Wojna i pokój”. Na początek godzi się uczynić drobny disklajmer: jeśli jesteś, P.T. Czytelniku, miłośnikiem historii spisanej w stylu Wiktora Suworowa albo nawet Pipesa — czyli … Dowiedz się więcej