„Ptasie mleczko” już z ®

Istotny update do afery sprzed prawie trzech lat: spółce Lotte Wedel sp. z o.o. udało się uzyskać ochronę na słowny znak towarowy PTASIE MLECZKO. Wniosek złożony w 2006 r. otrzymał decyzję o rejestracji 30 czerwca 2014 r., (TOW: 266762), a ogłoszono o tym w „Wiadomościach Urzędu Patentowego z 31 października 2014 r. (nr 2014/10). Jak widać postępowanie trwało rekordowe (?) 8 lat.


ptasie mleczko znak towarowy
Ptasie Mleczko dostało swoje upragnione R-w-kółeczku

Decyzja o rejestracji znaku towarowego Ptasie Mleczko jest dość istotna dla rynku słodkich berbeluch, niezależnie od tego czy firma wywodzi swoje prawa z lat 30-tych (w tekście na Wyborcza.pl nazwano decyzję UPRP „odzyskaniem” prawa wyłącznego; mam wątpliwość czy to dobre określenie — nikt Wedlowi tego prawa nie zabierał, więc i nie było czego odzyskiwać), czy też od decyzji OAMI/OHIM (gdzie znak towarowy Ptasie Mleczko został zastrzeżony już kilka lat temu).

Dowiedz się więcej

Dozwolony użytek: czy „pojedyncze egzemplarze” zezwalają na kopiowanie plików?

Zwracając kilka dni temu uwagę na planowaną nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zasygnalizowałem gryzący mnie w mózg pewien dysonans logiczno-gramatyczny. Chodzi mi oczywiście o frazę „pojedyncze egzemplarze”, która pojawiła się dokładnie 1 maja 2004 r. — a więc w dniu przyłączenia Polski do EU — w art. 23 ust. 2 pr.aut. i która być może nie zezwala na … Dowiedz się więcej

Projekt nowelizacji prawa autorskiego (dozwolony użytek, utwory osierocone, etc.)

Świat idzie do przodu, więc trudno się dziwić, że Ministerstwo Kultury przygotowało projekt nowelizacji przepisów ustawy o prawie autorskim (do przejrzenia na stronach RCL, projekt nosi datę 24 września 2014 r., a ciekawą omówkę znajdziecie w „Dzienniku Internautów„). Rzeczywiście jest tam kilka fajnych i ciekawych rzeczy, w tym sygnalizowany przez Marcina Maja rozszerzony zakres instytucji … Dowiedz się więcej

Jak zarabiać pieniądze na blogowaniu?

W ramach moich internetowych peregrynacji odwiedzam różne blogi — miewam takie fale zainteresowań, więc ich tematyka może być naprawdę bardzo różna — więc tym razem zawiało mnie na popularny Antyweb.pl. Tamże odnotowałem, że wreszcie znalazłem doskonały sposób na zarabianie pieniędzy na pisaniu bloga.  Otóż oczom moim ukazał się formularz, za pomocą którego każdy może przesłać … Dowiedz się więcej

W sprawie praw autorskich do obrazu „Dama z łasiczką” jednak wszyscy się myliliśmy…

Authalia.com to dobry adres dla Damy z Łasiczką
„Damę z łasiczką” na pewno można byłoby zarejestrować w Authalia.com
W kontekście sporu o znak towarowy zaprojektowany dla Fundacji XX Czartoryskich przez wybitnego renesansowego grafika o imieniu Leonardo da Vinci — który to znak całkiem przypadkowo przybrał także postać obrazu pt. „Dama z łasiczką” (do obejrzenia w muzeum w Krakowie) — przyszło mi do głowy odświeżyć „Wielką bekę pod Grunwaldem„, którą już prawie 5 lat temu Jaś Majetko zarejestrował sobie w serwisie Auhalia.com.
Najmłodszym P.T. Czytelnikom Lege Artis przypomnę, że Authalia.com była swoistym kombinatem obejmującym spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością („Globalne Biuro Rejestracji utworów i praw autorskich” — wszakże skorzystanie z usług działało w 164 państwach) oraz stowarzyszenie będące rzekomo organizacją zbiorowego zarządzania prawami. Opatrując utwór certyfikatem można było go na siebie zarejestrować (w domyśle: utwór, do którego przysługiwały prawa autorskie — ale wcale niekoniecznie, co sprytnie udowodnił kultowy Jaś Majetko).
Piękny pomysł, piękne czasy. Jeśli ktoś nie pamięta, a chce się pośmiać — naprawdę polecam wszystko z tagiem Authalia.
I teraz właśnie mi przyszło do głowy, że być może Fundacja XX Czartoryskich — korzystając z wehikułu czasu — wróciła do bajecznego przełomu lat 2009/2010 i skorzystała z usług legendarnych speców od rejestrowania utworów na siebie. A następnie jeszcze raz przeniosła się w czasie, gdzieś tak do początku XVI wieku, celem zamówienia wykonania projektu graficznego u Leonarda? 
To by naprawdę wszystko wyjaśniało; nie da się ukryć, że uzyskanie certyfikatu na taki malunek kompletnie zmienia postać rzeczy.

Dowiedz się więcej