Czasowy zakaz wstępu do lasu
Wściekły upał to nie tylko problem z potencjalnym blackoutem — to także amba dla przewodników psów, któremu przecież należy się spacer (i psu, i człowiekowi), ale +38 st. (tyle było we Wrocławiu w sobotę) nie sprzyja. Udaliśmy się więc, późniejszym wieczorem, do Lasu Mokrzańskiego — a tu zonk, bryndza, trach! — ze względu na zagrożenie … Dowiedz się więcej