„Dogman” — czyli nie zadzieraj z psim fryzjerem
Sezon ogórkowy się skończył, wreszcie jest na coś iść do kina. Wczoraj „BlacKkKlansman”, dziś „Dogman” — było na co cierpliwie czekać (nie tylko na te butelczyny włoskiego wina, które niedawno przywieziono mi z okolic Mediolanu). Dziś zatem kilka zdań o tym, że lepiej nie zadzierać z psim fryzjerem. W pewnym skrócie i nie paląc: w pewnym włoskim … Dowiedz się więcej