Pościg broniącego się za napastnikiem wyklucza obronę konieczną (i zabójstwo w afekcie też)
Czy zabicie człowieka jego własnym, odebranym mu, nożem, można potraktować jako działanie w obronie koniecznej? A jeśli z okoliczności wynika, że to „broniący się” był de facto napastnikiem? Czy można przyjąć, że osoba, która dogoniła napastnika, działała w obronie koniecznej? A odwracając nieco relację: agresor może powiedzieć, że troszkę go poniosło, więc zabójstwo należy kwalifikować … Dowiedz się więcej