Kupujący psa w celach hodowlanych nie jest konsumentem (odpowiedzialność sprzedającego z tytułu rękojmi za chorobę psa)

Czy kupno psa w celach hodowlanych oznacza cel zarobkowy, a więc wyklucza status konsumenta w relacjach ze sprzedającym? Czy fakt, że pies zachorował, uzasadnia odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady — i czy choroba genetyczna uprawnia kupującego do żądania obniżenia ceny?

wyrok Sądu Rejonowego w Kłodzku z 11 maja 2021 r. (I C 2057/18)
1. Hodowcy [psów] są przedsiębiorcami, ich działalność nastawiona jest na osiągnięcie zysku (zarobkowa), zorganizowana stosownie do jej przedmiotu, niezależnie od tego, czy jest zarejestrowana, jest traktowana jak działalność gospodarcza (art. 43(1) kc).
2. Według zasad kynologii hodowca odpowiada za stan szczenięcia w momencie sprzedaży. Nabywca powinien zdawać sobie sprawę, że wszelkie zmiany rozwojowe psa (nie podważające kwestii rasy) nie stanowią odpowiedzialności hodowcy.

Spór zaczął się od kupna w hodowli, za cenę 3,7 tys. złotych, psa rasy akita inu, z zamiarem uzyskania uprawnień hodowlanych. Kilkanaście miesięcy później pies zaczął przejawiać oznaki choroby, po badaniu okazało się, że cierpi na sebaceous adenitis. Zdaniem właściciela choroba wrodzona o podłożu genetycznym oznacza, że pies jako towar jest niezgodny z umową, ponieważ nie nadaje się na reproduktora (musiał zostać wykastrowany) i nie może być wystawiany, a więc najpierw złożył reklamację, a ponieważ hodowczyni nie odpowiedziała, wniósł powództwo żądając obniżenia ceny o 3 tys. złotych (dla jasności: umowę sprzedaży zawarto w 2014 r., zatem zastosowanie mają obowiązujące wówczas przepisy, ja jednak będę pisał, dla ułatwienia, o rękojmi za wady).

art. 559 kodeksu cywilnego
Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

W ocenie pozwanej hodowczyni pies posiada wszystkie cechy gatunku, a na wystawie otrzymał ocenę doskonałą, co oznacza, że żadnej wady nie stwierdzono. Przyczyny choroby sebaceous adenitis są nieznane, więc trudno mówić, by były one genetyczne, co oznacza, iż brak jest jakiegokolwiek związku przyczynowego miedzy rzekomą wadą a żądaniem obniżenia ceny.

Co więcej sama umowa wykluczała odpowiedzialność sprzedającego za wady w uzębieniu lub gubienia sierści, zaś kupujący — działający jako przedsiębiorca (bo kupno psa w celach hodowlanych oznacza istnienie celu zarobkowego) — nie tylko utracił uprawnienia z tytułu rękojmi, ponieważ nie zawiadomił niezwłocznie sprzedającej o wadzie, ale też ochrona przysługiwała mu tylko przez rok od wydania psa (a gdyby traktować go jako konsumenta, to nie dochował także terminów przy sprzedaży konsumenckiej).

(W odpowiedzi powód ripostował, że oczywiście jest konsumentem, zatem niedopuszczalne było ani wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi, ani przyjęcie zaledwie rocznego okresu ochrony — zaś brak odpowiedzi na reklamację oznacza przerzucenie ciężaru dowodu na sprzedającego; natomiast po opinii biegłego obniżył roszczenia o połowę.)
(Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają stwierdzić, że chodziło o psa akita inu z hodowli Halne Wzgórze, zaś opisywany proces jest jednym z kilku pomiędzy stronami.)

art. 563 par. 1 kodeksu cywilnego
Przy sprzedaży między przedsiębiorcami kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu.

Powołana w toku postępowania biegła wyjaśniła, że rasa akita inu jest silnie predysponowana do sebaceous adenitis, przy czym dokładna patogeneza choroby jest nieznana — przyjmuje się, że może wystąpić niezależnie od przyczyn genetycznych (i powstaje wskutek pierwotnego, strukturalnego defektu gruczołów łojowych). Nie istnieją badania naukowe potwierdzające genetyczne podłoże schorzenia, zaś na etapie badania miotu nie można sprawdzić czy pies jest nosicielem genu odpowiedzialnego za zachorowanie, nie jest też znany konkretny gen odpowiedzialny za jej występowanie. Według zasad kynologii hodowca odpowiada za stan szczenięcia w momencie sprzedaży, natomiast nabywca musi zdawać sobie sprawę z tego, że wszelkie zmiany wynikające z rozwoju zwierzęcia i czynników środowiskowych — sposobu żywienia, warunków życia, odniesionych kontuzji, etc. — są poza gestią hodowcy; istnieją też pewne ułomności, które mogą wyjść nawet po wielu latach życia psa.

art. 43(1) kodeksu cywilnego
Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33(1) § 1, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.

Sąd stwierdził, że skoro powód kupił psa w celach hodowlanych, to zamierzał prowadzić działalność zarobkową — liczył wszakże na przychody w postaci pieniędzy otrzymywanych za krycie suk — przeto należy go traktować jako przedsiębiorcę, a nie konsumenta.

Owszem, ujawnienie się wady zmusiło go do zmiany planów, co jednak nie pozwala na przyjęcie, iżby stał się przez to konsumentem, a więc:

  • umowa sprzedaży zawarta z przedsiębiorcą może skutecznie ograniczać lub wyłączać odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady (art. 558 par. 1 kc);
  • odbierając psa kupujący oświadczył, iż jest w dobrej kondycji i stanie zdrowia, zatem nie sposób zarzucać zatajenia wady (art. 558 par. 2 kc) i podważyć wyłączenia odpowiedzialności za wady;
  • pies jest zwierzęciem, a więc podlega zmianom rozwojowym, które są niezależne od hodowcy (natomiast „dziedziczenie skłonności chorobowych jest złożone i nie do końca zbadane naukowo”) — a przecież sprzedający nie odpowiada za wady, które powstały po wydaniu psa kupującemu (art. 559 kc, przejście ryzyka na kupującego następuje przy wydaniu rzeczy, art. 548 par. 1 kc);
  • jeśli kupujący uważa, że przyczyna wady istniała już w momencie, kiedy akitę otrzymał, musi to udowodnić — tymczasem nie udało się nawet udowodnić, iżby choroba sebaceous adenitis miała podłoże genetyczne;
  • niezależnie od tego ewentualne roszczenia z tytułu rękojmi wygasły: powód jako przedsiębiorca powinien był zachować należytą staranność i zawiadomić hodowczynię o wadzie niezwłocznie po jej stwierdzeniu (art. 563 par. 1 kc) — a tymczasem stosowne pismo wysłał dwa miesiące po otrzymaniu wyników badań;
  • skądinąd roszczenia w tamtym czasie już wygasły: w ówczesnym stanie prawnym rękojmia przysługiwała przedsiębiorcy przez 1 rok od zakupu (art. 568 par. 1 kc), a wada ujawniła się przeszło półtora roku po sprzedaży.

Finalnie sąd stwierdził, że kupujący reproduktora jest przedsiębiorcą, zatem roszczenia z tytułu odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady zwierzęcia zostały w całości oddalone.

(Owczarek sudecki? polski strakatý? dolnośląski pies pasterski? tyle pytań — i każda odpowiedź prawidłowa ;-) (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
2
0
komentarze są tam :-)x