Olight S10 — test najlepszej latareczki na świecie (powiedz latereczko przecie: dlaczego jesteś najlepsza na świecie?)

olight S10 test

Dla jasności: latareczka Olight S10 jest najlepszą latarką na świecie — a to dlatego, że najlepszy sprzęt (tu można podstawić, według uznania: aparat fotograficzny, pióro, etc.) to zawsze ten, który mamy pod ręką w chwili kiedy jest nam najbardziej potrzebny. Olight S10 jest tak malutka, że trudno nie mieć jej pod ręką w dowolnym momencie (prawdziwe … Dowiedz się więcej

Małżeństwo żołnierza w II Rzeczypospolitej — za zgodą dowództwa i po przedstawieniu zaświadczenia moralności narzeczonej

małżeństwo żołnierza II RP

A kilkanaście dni temu było o tym, że sędzia musi mieć zgodę na zamieszkanie w innej miejscowości niż siedziba sądu, to dziś będzie o tym, że żołnierz (oficer, marynarz, szeregowy) musiał mieć zgodę przełożonych na zawarcie małżeństwa ze swoją wybranką. (Spokojnie, dzisiejszy wpis ma charakter historyczny i opowiada o czasach Drugiej Rzeczypospolitej.) Podczas krótkiej kwerendy zwróciłem uwagę na kilka … Dowiedz się więcej

„Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” — recenzja sentymentalno-racjonalna

gwiezdne wojny przebudzenie mocy recenzja

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, pewien młody chłopak poszedł do kina i zobaczył te pierwsze i jedyne „Gwiezdne wojny” — i zamarzył, żeby fruwać takim samym Sokołem Millenium albo chociaż mieć taki sam miecz świetlny. Ale to były siermiężne czasy PRL, w sklepach nie było prawie nic, tym bardziej mieczy świetlnych (nawet w peweksach). No … Dowiedz się więcej

„Ostatni rozdział 1945. Zwycięstwo, odwet, wyzwolenie” — recenzja nieostatnia

ostatni rozdział 1945 recenzja

Kontynuując tradycję wprawek recenzenckich poświęconych ciekawym książkom dziś przyszedł czas na kolejną pozycję poświęconą II Wojnie Światowej — tym razem w postaci pozycji „Ostatni Rozdział 1945. Zwycięstwo, odwet, wyzwolenie” autorstwa Davida Stafforda. O samej książce oczywiście dużo pisać nie będę, to dość stara sprawa na polskim rynku (wpadła mi w ręce, a właściwie do mojego Kindla, … Dowiedz się więcej

„Hair” w Teatrze Capitol — recenzja w rytmie rocka

Hair Teatr Capitol

Kolejne wyjście do wrocławskiego Teatru Capitol przekonało mnie do istnienia dwóch prawidłowości: po pierwsze przygody z tym teatrem lepiej nie zaczynać od tej mniejszej (o ile ktoś nie jest przygotowany na wszystko), a po drugie nawet na dużej mogą dziać się rzeczy szokujące. Musical „Hair” na scenie Capitolu — ja pierniczę, stuknęło mu już prawie 50 lat! — … Dowiedz się więcej