Góry Bialskie (z psiapsiółką, a jakże)

Góry Bialskie psem

Lubicie sobie czasem poteoretyzować i pospierać się z tej okazji? Ja też… popatrzmy więc na takie Góry Bialskie, które część badaczy zalicza do Gór Złotych (Czesi w ogóle nie mają tego problemu — u nich są to po prostu Rychlebské hory), ale przecież tak niewiele dzieli je (fizjograficznie, geograficznie) od Masywu Śnieżnika, że śmiało można … Czytaj dalej

Góry Suche

kwarantanna przyjeździe Czech Słowacji

Góry Suche nie pojawiają się na tutejszych łamach dostatecznie często, co jest przykrym efektem tego, że pamiętając własne wrażenia z wypadu, jak przychodzi co do czego — suniemy nieco dalej. Tymczasem to niepozorne (Góry Suche na mapie wyglądają jak niewielka plamka na przedmieściach Wałbrzycha) pasmo pod wieloma względami — widokowo, wyczynowo — bije na głowę … Czytaj dalej

Góry Bystrzyckie — nie tylko dla bystrzaków

Góry Bystrzyckie psem

W ramach powrotów w zasadniczo nieodwiedzone — tak, jak nie muszę kupować browaru, żeby napić się piwa, podobnie nie trzeba jechać setkę z hakiem kilometrów, żeby przejść się po jakimś lesie — pognało nas ostatnio w Góry Bystrzyckie. Okazją po temu była… właściwie to pojechaliśmy w te górki bez okazji, bo przecież rozsądny człowiek nie … Czytaj dalej

Paroháč světlý ležák

Paroháč

A skoro jakiś czas temu na tutejszych łamach było o sikaczu pt. Staročech Original, to dziś czas na kilka akapitów o piwie Paroháč světlý ležák z pivovaru Luční Bouda. Na początek garść suchych faktów: pivovar Luční Bouda położony jest w Krkonošach, na wysokości 1410 m n.p.m.; jak wygląda z zewnątrz można sobie obejrzeć na przykład … Czytaj dalej

Trzy dni kondora (v Krkonošach)

czeskie karkonosze

Mając trzy wolne dni na przełomie lata i jesieni zdecydowaliśmy się wyskoczyć w czeskie Karkonosze, sprawdzić czy nic się nie zmieniło od naszego ostatniego pobytu, od którego minęły już dwa lata. Nie jest to moje ulubione pasmo w Sudetach, nie żeby czegoś im brakowało — raczej chodzi o te miejsca, w których jest zbyt dużo … Czytaj dalej