Ostaš — czyli co można robić na wakacjach w Górach Stołowych?

Ostaš czeskie góry stołowe

Będę się powtarzał, ale nic to: rokrocznie setki, tysiące turystów los wakacyjny rzuca w Hejszowinę, po zaliczeniu obowiązkowego Szczelińca i Błędnych Skał przychodzi chwila otrzeźwienia — przyjechaliśmy na dwa tygodnie, wszystko już widzieliśmy… — ale może jednak jest coś jeszcze, co warto zobaczyć w Górach Stołowych? I owszem — wystarczy żabi skok przez granicę do … Dowiedz się więcej

W góry z psem: Jeseniki

góry psem Jeseniki

A skoro tydzień temu znów rzuciło nas w lepsze miejsca, dziś czas na kilka zdjęć o tym jak fajnie jest pojechać w góry z psem — tym razem w Jeseníky (polska nazwa to ponoć Jesioniki, ale przyznam, że mnie po głowie kołacze jedynie słuszna, bo wymyślona przeze mnie Jeseniki — wybaczcie, ale tak będę o tych … Dowiedz się więcej

Czy wychudzony pies może oznaczać zarzut znęcania się nad zwierzętami?

wychudzony pies znęcanie zwierzętami

Czy właściciel wychudzonego psa, który karmi go w nieodpowiedni sposób i nie daje mu wody, może odpowiadać za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami? (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Puławach z 23 stycznia 2018 r., sygn. akt II K 1118/16). Właścicielka trzech psów została oskarżona o to, że utrzymywała je w stanie rażącego zaniedbania — nie … Dowiedz się więcej

Czy samo strzelanie do zwierząt z wiatrówki jest przestępstwem znęcania się nad zwierzętami?

strzelanie zwierząt wiatrówki

Krótko i na temat: czy strzelanie do zwierząt z wiatrówki jest przestępstwem — czy jednak „bawiący się” w ten sposób nie musi się niczego obawiać, dopóki nie trafi stworzenia? I drugie pytanie: czy dla ewentualnego oskarżenia trzeba udowodnić, że konkretny śrut został wystrzelony z wiatrówki będącej własnością sprawcy? (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Gryfinie z … Dowiedz się więcej

Ścieżką pod Skałami — wokół Ślęży

Wokół Ślęży Ścieżka pod Skałami

Podwrocławską Ślężę zna chyba każdy mieszkaniec naszego pięknego, brudnego, dusznego zakorkowanego i zasmogowanego miasta. Znamy ją i my, z tym, że tak się składa, że chociaż w ciągu ostatnich trzech lat odwiedziliśmy ją kilkanaście razy, Kuatusiowa łapa postanęła na jej wierzchołku zaledwie dwa razy. Sęk w tym, że od parcia na zadeptany przez wrzaskliwe rzesze … Dowiedz się więcej