„Nomadland” — niespotykanie spokojny film

Nomadland recenzja filmu

A skoro do kina już (znów) wolno — nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najbardziej — nie dziwota, że do przybytku dziesiątej muzy pobiegliśmy natychmiast, jak to było możliwe, zwłaszcza, że tym razem jakby repertuar zdecydowanie ciekawszy. A ponieważ chciałem mieć kampera zanim było to modne, w pierwszym rzędzie padło na film „Nomadland” (ten, … Dowiedz się więcej

„Palm Springs” — dzień świstaka (wielki powrót do kina)

Film Palm Springs recenzja

Podejmując decyzję o odmrożeniu kin rząd najwyraźniej nie przypuszczał, że jest szansa na film, który może przyciągnąć przed ekrany widzów… Film „Palm Springs” to świetny dowód, że w tym okropnie jednostajnym i monotonnym od pewnego czasu życiu można czasem oczekiwać na nieoczekiwaną zmianę miejsc. W skrócie i nie paląc: jest piękny weselny dzień, który przebiega w … Dowiedz się więcej

Tantiemy od płyt DVD dołączanych do prasy nie zależą od wpływów z opublikowanych reklam

tantiemy reprodukowania utworów audiowizualnych

Czy tantiemy od reprodukowania utworów audiowizualnych (filmów na płytach DVD dołączanych do czasopism) przysługują tylko od egzemplarzy sprzedanych, czy jednak należy uwzględnić inne wpływy wydawcy (np. z publikowanych reklam)? I przy okazji: czy w przypadku faktycznego monopolu organizacji zbiorowego zarządzania prawami można mówić o stawkach rynkowych — i czy organizacja nie musi udowadniać słuszności jednostronnie … Dowiedz się więcej

„Borat Subsequent Moviefilm” (recenzja)

Borat Subsequent Moviefilm recenzja

Nie dajmy się zwariować! Ja pod tymi słowami podpisuję się oburącz i obunóż, toteż po obejrzeniu najnowszego — zwariowanego, nieobyczajnego, ultra-prześmiewczego filmu „Borat Subsequent Moviefilm” — spieszę donieść, że chociaż premierę Bonda znów przenieśli o kilka miesięcy, to na szczęście na posterunku trwa i trwa mać Borat. W niezbędnym skrócie: minęło 14 lat (!) odkąd Borat … Dowiedz się więcej

„Tenet” — bez Hawkinga nie razbieriosz

film tenet recenzja

Ten fakt warto odnotować: po blisko półrocznej przerwie trafiliśmy po raz pierwszy od „Hejtera” do kina. Nie tyle przez epidemię, ile przez brak ciekawych nowości; odblokowało się przy filmie „Tenet” Christophera Nolana. W skrócie i nie paląc: w przyszłości i przeszłości (czy jakoś tak) toczy się walka o przyszłość świata (czy jakoś tak). Coś co … Dowiedz się więcej