Seiko Orange Monster [test] czyli dlaczego zegarek dla nurków jest dobry dla każdego

Seiko skx781 orange monster test

Pojawieniu się w kinach każdego filmu o agencie 007 towarzyszy fala artykułów o gadżetach Bonda — a to jakim autem pojechał, jaki garnitur na siebie włożył, gdzie los go rzucił i dlaczego tak daleko — oraz jaki dali mu zegarek. Nie sposób się oprzeć tej fali, zatem dziś na łamach Lege Artis kolejna zaśpiewajka — tym … Dowiedz się więcej

Z psem w góry (test szelek dla psa Ruffwear Front Range)

Odpowiedzialność karna za pogryzienie przez psa

Jak już mi kiedyś wypomniano w komentarzu — jestem takim wygodnickim człowiekiem, który zamiast na własnej skórze poznać życie w islamskim getcie i posłuchać muezzinów, woli poszwendać się po górkach i posłuchać śpiewu wiatru na granitach (no dobrze, częściej na piaskowcach). No więc tak, przyjmuję ten zarzut z godnością, i idę dalej. Od przeszło dekady towarzyszy … Dowiedz się więcej

Ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym

ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym

A teraz coś dla ludzi ciężkiej pracy. Chodzi o to, że w piątek w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę z 11 września 2015 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1688) — czyli nowe przepisy o tym jak postępować z elektro-śmieciem. W dużym skrócie nowe przepisy są takie: zakładany cel ustawy to … Dowiedz się więcej

Kindle Paperwhite 2 — test nie-gadżetu w rękach nie-miłośnika gadżetów

odsprzedaż używanych ebooków

Paradoks sygnalizowany był już w pierwszym akapicie mojego testu Kindle 3 (Keyobard): nie dość, że opisywałem wówczas moje przygody ze sprzętem, który zniknął ze sprzedaży parę lat wcześniej, to w dodatku sam akurat przesiadałem się na model Paperwhite 2. No i akurat Świat Czytników zaczyna dzielić się wrażeniami z korzystania z nowości — PW3 — … Dowiedz się więcej

Kawa mielona we własnym młynku — czyli o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad dniem powszednim

nieudzielenie odpowiedzi rzecznikowi konsumentów

Jak już publicznie pisałem: jestem nałogowym kawoszem, a to oznacza, że każdego dnia wypijam nie mniej niż trzy filiżanki kawy (chyba że czuję się chory — wówczas zamiast kawy piję herbatę, której spożywam bardzo mało). Ale nałóg ten ma jeszcze jeden dość wymierny wymiar: tak jak każdy miłośnik prawdziwego piwa w pewnym momencie zaczyna wydziwiać (a … Dowiedz się więcej