„Kradzież” znaku towarowego i pomysłu na nowy produkt (Oshee vs. Foodcare)

oshee foodcare wyrok

Stare lecz zawsze dobre: czy w sporze o pomysł na biznes — o to kto pierwszy miał koncepcję nowego produktu, kto od kogo ściągał i kto wymyślił znak towarowy — można nazwać kogoś „złodziejem” pomysłu? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 17 maja 2016 r. (sygn. akt I ACa 144/16). Dwóch ex-członków zarządu spółki Foodcare sp. … Dowiedz się więcej

Sprzedaż żywności po terminie przydatności do spożycia

sprzedaż żywności termin przydatności spożycie

A skoro wczoraj udało mi się kupić butelkę piwa z wrocławskiego Browaru Profesja za jedyne 2,49 złotych — początkowo zbaraniałem, dopiero później dopatrzyłem, że „najlepiej spożyć przed 06.02.2017 r.” — a parę dni temu opublikowano tekst jednolity ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz.U. z 2017 r. poz. 149) — to dziś parę zdań na … Dowiedz się więcej

Czy używający znaku „Produkt polski” będą wnosić opłaty licencyjne za wybrany przez Ministra Rolnictwa font Calibri Bold?

znak produkt polski

Wiemy już jak będzie wyglądał anonsowany dwa tygodnie temu nowy znak „Produkt Polski”, którym będą oznaczane produkty rolno-spożywcze wyprodukowane w Polsce. Wzór oznaczenia przynosi opublikowane dziś rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie wzoru znaku graficznego zawierającego informację „Produkt polski” (Dz.U. z 2016 r. poz. 2148). Wzór wzorem, ale … Dowiedz się więcej

„Produkt polski” czyli polska żywność na polskich stołach w polskich domach

Nieuzasadnione zabicie zwierzęcia

Czysto informacyjnie: jeśli martwiłeś się, P.T. Czytelniku, mnogością i różnorodnością oznaczeń „Produkt polski” — oraz brakiem jasnych reguł oznaczania żywności takim symbolem — to już za dwa tygodnie Twój niepokój powinien ustać. Otóż opublikowana wczoraj nowelizacja ustawy jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz.U. z 2016 r. poz. 2007) raz na zawsze wyjaśnia kto i kiedy może w taki … Dowiedz się więcej

O tym, że lepiej nie pozywać, jeśli się kompletnie nie ma racji — lub nie ma nawyku sprawdzania papierów przed wysłaniem do sądu

Tak się składa, że większość opisywanych przeze mnie wyroków ma to do siebie, że stanowią ciekawe rozwikłanie pewnej intelektualnej zagadki — albo dzięki zaskakującemu podejściu (człowiek myślał, że da się tak, a przecież da się też inaczej — z zupełnie innym skutkiem), albo przypominają, że mieć rację to nie wszystko — trzeba jeszcze umieć swych … Dowiedz się więcej