Czy pieszy, który upadł na nieodśnieżonym chodniku może żądać odszkodowania od właściciela pobliskiej nieruchomości?

A skoro zima trzyma za łeb Tatarzyna, dziś czas na kilka zdań o tym, czy właściciel nieruchomości położonej obok drogi może ponosić odpowiedzialność za poślizgnięcie się pieszego na nieodśnieżonym chodniku — jeśli odśnieżył jego (niewielki) kawałek — a pieszy i tak szedł fragmentem nieoczyszczonym?


Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2025 r. (II CSKP 351/23)
Przemieszczanie się przez pieszego po nieodśnieżonym fragmencie (pasie) chodnika może stanowić przyczynienie się do powstania szkody, uzasadniające zmniejszenie obowiązku jej naprawienia (art. 362 kc).

opis stanu faktycznego:

  • sprawa zaczęła się zimą 2010 r., kiedy to kobieta wyszła ze swojego bloku, a po przejściu kilku metrów częściowo odśnieżonym chodnikiem wywróciła się i bardzo mocno potłukła;
  • co istotne: chodnik był odśnieżony częściowo, ponieważ z jego 4 metrów szerokości oczyszczono i posypano grysem pas o szerokości ok. 1 metra, zaś krawędzie pozostawiono pokryte śniegiem, przy czym kobieta postanowiła iść nieodśnieżoną krawędzią;
  • upadek skończył się uszkodzeniem mózgu z poważnymi konsekwencjami neurologicznymi (stan padaczkowy) i złamaniem łokcia, zatem do sądu trafił pozew przeciwko spółdzielni mieszkaniowej o naprawienie szkody na zdrowiu wywołanej wskutek nieodśnieżenia chodnika;

art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach
Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:
4) uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych;


art. 362 kodeksu cywilnego
Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

wyrok sądu:

  • sąd pierwszej instancji stwierdził, że spółdzielnia prawidłowo wywiązała się ze swych obowiązków: chodnik był oczyszczony ze śniegu w wystarczającym stopniu, by dało się przejść, mimo to poszkodowana zdecydowała się pójść jego śliską stroną, co wyklucza odpowiedzialność za poślizgnięcie się na częściowo nieodśnieżonym chodniku — i roszczenia oddalił;
  • odmiennie spór ocenił sąd odwoławczy: zapewnienie bezpiecznej możliwości bezpiecznego przejścia tylko w części chodnika oznacza bezprawne i zawinione naruszenie ustawowych powinności w zakresie utrzymania czystości i porządku na terenie przyległym do posesji; sęk w tym, że pieszy ma prawo chodzić całą szerokością chodnika, więc nie wolno poprzestać na odśnieżeniu jego wąskiego paseczka;
  • uznając, że zachodzi adekwatny związek przyczynowy między wypadkiem a krzywdą, sąd prawomocnie zasądził na rzecz powódki 130 tys. zł zadośćuczynienia;

wyrok Sądu Najwyższego:

  • na właścicielu nieruchomości spoczywa obowiązek sprzątania błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodnika położonego wzdłuż jego nieruchomości, chyba że miejsca parkingowe na tej drodze są płatne, a obowiązek ten dotyczy całego chodnika, niezależnie od jego szerokości; zaniedbanie ma charakter obiektywnie bezprawny, zaś odpowiedzialność deliktowa za zaniechanie oparta jest na zasadzie winy (por. uchwała SN z 24 listopada 2017 r., III CZP 38/17);
  • (warto dodać, że wszystko to za darmo, a przecież chcąc wykorzystać ów chodnik pod np. sezonowy stragan, ten sam właściciel będzie musiał się dogadywać z zarządcą i płacić — stąd ja nazywam ten przymus zwykłym „szarwarkiem”);
  • skoro jednak odpowiedzialność właściciela wynika z art. 415 kc, toteż do jej przypisania nie jest wystarczający sam fakt zaniechania, więc istotne jest to, czy można mu postawić zarzut nienależytej staranności — bo przecież nie sposób od właściciela nieruchomości wymagać, by „w sposób nieprzerwany, permanentny zapewniał uprzątnięcie błota, śniegu i lodu w czasie opadu atmosferycznego”;
  • jednakowoż spółdzielnia ograniczyła się do odśnieżenia i posypania tylko części chodnika (ok. 25% szerokości) i nie powołała się na żądną z w/w okoliczności, zatem można przyjąć, iż nie wywiązała się z ustawowej powinności…
  • …ale przecież nie można pomijać wpływu samej poszkodowanej na zaistnienie wypadku: raz, że zobowiązany do naprawienia szkody ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania (art. 361 par. 1 kc), dwa, że nie można pomijać współodpowiedzialności samej poszkodowanej, która z niejasnych przyczyn szła nieodśnieżoną częścią chodnika, przyczyniając się w ten sposób do powstania szkody;

Zachowanie powódki, która szła chodnikiem po jego nieodśnieżonym pasie, może być kwalifikowane jako przyczynienie się do zdarzenia polegającego na poślizgnięciu się na udeptanym, śliskim śniegu, względzie lodzie zalegającym pod śniegiem, przy czym chodzi w tym przypadku nie tylko o związek czysto kauzalny, lecz relację uzasadniającą obniżenie odszkodowania. Pieszy poruszający się chodnikiem (drogą dla pieszych) nie jest zwolniony z obowiązku zachowania ostrożności i odpowiedniego reagowania na ewentualne zagrożenia, który wynika nie tylko z art. 3 ust. 1 pord, dotyczącego wszystkich uczestników ruchu, w tym pieszych, lecz także z ogólnych zasad racjonalnego postępowania, doświadczenia życiowego i dbałości o własne interesy.

  • wszakże doświadczenie życiowe podpowiada, że wejście na zalegający, udeptany śnieg, grozi poślizgnięciem się i upadkiem — „taki charakter zagrożenia sprawia, że jest ono przyswajane przez każdego w toku procesu socjalizacji” (tłumacząc z prawniczego na ludzkie: dzieci jeszcze chętnie wykorzystają szansę na poślizganie się, ale osoby starsze niekoniecznie);
  • skoro więc kobieta miała obok siebie kawałek chodnika, który był odśnieżony i posypany, zatem idąc tym odcinkiem ryzyko wypadku byłoby znacznie mniejsze — stąd też nie można przyjąć, iż wyłączną odpowiedzialność za poślizgnięcie się na nieodśnieżonym chodniku ponosi spółdzielnia, która nie odśnieżyła całej szerokości drogi dla pieszych — a poszkodowanej można przypisać współodpowiedzialność za przyczynienie się do wypadku.

Biorąc pod uwagę, iż przyczynienie się poszkodowanego jest przesłanką miarkowania wysokości odszkodowania, czego sąd drugiej instancji nie uwzględnił, Sąd Najwyższy uchylił wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

17 komentarzy
Oldest
Newest
17
0
komentarze są tam :-)x