Pozew za emisję teledysku w telewizji

Zagadnięto mnie dziś o sprawę pozwu, który piosenkarz Ryszard Andrzejewski (który na prawie się pewnie zna, pisałem o nim w kontekście samplowania piosenek w dzwonkach na komórki, a nie pisałem w kontekście nadmiernej wrażliwości na „rubaszną” krytykę) ma wytoczyć pewnej stacji telewizyjnej — bo ta wyemitowała jego teledysk.   Muszę przyznać, że na pierwszy rzut … Dowiedz się więcej

„GIODO potępia kamerki w samochodach” bo tam są dane osobowe

Nawet jeśli tu są jakieś dane osobowe, to co ja poradzę, że niektórzy tak sobie szpecą auta? ;-) cytat na nowy tydzień: „Osobom nagrywającym radziłbym zastanowić się, czy rzeczywiście chcą to robić. Byłbym ostrożny w przejmowaniu roli szeryfa czy ormowca. ORMO zawsze kojarzyło mi się z formacją, która została powołana, żeby społecznie sprawdzać, jak zachowują … Dowiedz się więcej

O rzekomej powinności zawierania pisemnych umów „na wszystko”

egzemplarz utworu

Nie słabnie fala korespondencji, w której powraca motyw wielkiej chucpy — oraz wątek, który mógłbym skrótowo nazwać „przecież nie mam umowy, bo jej nie podpisałem?!”Dziś będzie krótko, bo chociaż deszcz pada, Max Hastings czeka.Jeden z najczęściej powracających argumentów w sprawie naciąganych umów (którymi po prostu nie warto się przejmować) brzmi: jeśli nie ma mojego podpisu … Dowiedz się więcej

Opłata za fotografowanie w muzeum BgPN — klauzulą niedozwoloną

Opłata za fotografowanie w Babiogórskim Parku Narodowym

Lada dzień minie 5 lat od otrzymania przeze mnie mandatu za wtargnięcie z psem na obszar BgPN — uprzejmie donoszę, że co się odwlecze, to nie uciecze (dziś udało nam się wdrapać na Babią Górę… no tak, mija właśnie jakieś 100 dni odkąd Boss hasa sobie po niebiańskich lasach…) — więc czas było rzucić: sprawdzam! Okazuje … Dowiedz się więcej

(Jeszcze) o — karygodnej? błogosławionej? nadużywanej! — anonimowości informatorów prasowych

A teraz coś z całkiem innej beczki — i to krytycznie względem tekstu poświęconego problematyce ujawnienia tożsamości informatora prasowego, w którym ciskałem gromy na służby próbujące wymusić na redakcji „Wprost” wydanie danych być może umożliwiających ustalenie tożsamości informatorów (paradoksalnie okazało się, że najprawdopodobniej dążenie do maksymalnej przejrzystości i opublikowanie nagrań od A do Z pomogło … Dowiedz się więcej