Kuata
P.T. Czytelnicy przerażeni, że dzisiejszy poranny tekst się nieco opóźnił, mogą spać spokojnie — tak, przegapiłem, zapomniałem, ale na szczęście zawsze mam odłożonych parę „ogólnych” tekstów, które mogę klik-klik wrzucić i udawać, że niby nic. Gapiostwo moje ma pewne proste wyjaśnienie: otóż od soboty znów jestem szczęśliwym przewodnikiem psa. Ta ujmująca psinka nosi dźwięczne imię Kuata, a poza … Dowiedz się więcej