„Ave, Cezar!” — recenzja skonsternowana, bo film piękny, szkoda, że troszkę o niczym
Dzisiejszą recenzję pragnę rozpocząć od krótkiego oświadczenia: lubię filmy braci Coen, nawet bardzo. „Big Lebowski”, „Bracie, gdzie jesteś?”, „Co jest grane, Davis?”, „Fargo”, „Hudsucker Proxy”, „To niej jest kraj dla starych ludzi” — właściwie bez względu na to czy to komedia (z drobnymi wyjątkami), czy coś na poważnie, można brać w ciemno. Niestety, z perspektywy … Dowiedz się więcej