Czy można rozważać „walory” aktorki predestynujące ją do roli o zabarwieniu erotycznym — ilustrując tekst rozbieranymi scenami z innego filmu?
A skoro w tym tygodniu było coś tam-coś tam o wizerunku, zaś już niedługo jest szansa na polskie Oscary, to chyba dobry czas na kilkanaście akapitów o tym czy dopuszczalna jest publikacja kadrów filmowych — rozbieranych scen, w których pokazana jest naga aktorka — jako ilustracji iście filozoficznych rozważań: czy owa aktorka nadaje się do … Dowiedz się więcej