Czy można rozważać „walory” aktorki predestynujące ją do roli o zabarwieniu erotycznym — ilustrując tekst rozbieranymi scenami z innego filmu?

A skoro w tym tygodniu było coś tam-coś tam o wizerunku, zaś już niedługo jest szansa na polskie Oscary, to chyba dobry czas na kilkanaście akapitów o tym czy dopuszczalna jest publikacja kadrów filmowych — rozbieranych scen, w których pokazana jest naga aktorka — jako ilustracji iście filozoficznych rozważań: czy owa aktorka nadaje się do … Dowiedz się więcej

„Green Book” — komedia, poważnie

film green book recenzja

Najlepsze są takie filmy, o których można powiedzieć, że bawiąc — uczą. Dokładnie tak jak „Green Book”, który mimo pewnej frywolności (wierzę, że mogą paść nawet oskarżenia o spłycanie problemu — wszakże pamiętajmy, że to komedia) stara się nam przekazać kilka ważnych myśli. W skrócie i nie paląc: „Green Book” to film o podróży, którą Tony … Dowiedz się więcej

„Dom, który zbudował Jack” — szukajcie wyjścia

Dom który zbudował Jack recenzja

Odkrywczy, inspirujący, pozostawiający w zadumie, zaskakujący, bezkompromisowy nietuzinkowy, trudny, niekonwencjonalny, głęboki, pełen odwołań do klasyki, odważny, poetycki, działający na wyobraźnię, surrealistyczny, pełen moralistycznego przesłania, kontrowersyjny. Z pewnością znajdziecie kilka recenzji filmu „Dom, który zbudował Jack”, które skupią się na najlepszych stronach tego dzieła. W przedmowie do filmu Lars von Trier (scenarzysta i reżyser) lojalnie ostrzega, że … Dowiedz się więcej

„Glass” — paranienormalni są wśród nas

film glass recenzja

Cóż to za czasy, by tydzień po niekłamanym zachwycie nad filmem, którego kreatywność jest równa jakiemuś „Na Wspólnej” trafić na dzieło wymagające po stokroć większej wyobraźni, reżysera, któremu tej wyobraźni niewątpliwie nie brakuje — i wyjść z kina przez grzeczność powstrzymując się od poziewania. Tak, byliśmy w kinie na filmie „Glass”. W skrócie, lecz nie paląc: … Dowiedz się więcej

„Vice” — czyli dlaczego lepiej nie tańczyć z diabłem w świetle księżyca

Film Vice recenzja cheney

Czy tańczyliście kiedyś z diabłem w świetle księżyca? Pytam nie bez kozery, bo ponoć Christian Bale (odtwórca głównej roli w świetnym filmie „Vice”) miał powiedzieć, że rola o tyle przyszła mu z łatwością, że przygotowując się do niej inspirował się szatanem. Zaczynając od początku: pełnienie urzędu wiceprezydenta U.S.A. oznacza, że jest się praktycznie pozbawionym formalnym … Dowiedz się więcej