Czy prawo do legalnej aborcji jest dobrem osobistym?

Czy prawo do legalnej aborcji może być traktowane jako dobro osobiste? Jeśli wskutek niepełnej diagnostyki nie wykryto odpowiednio wcześnie genetycznego zaburzenia płodu, a dziecko urodziło się ciężko chore? Czy jednak nie można myśleć o ochronie swych dóbr osobistych kosztem naruszenia dóbr osobistych innych osób — a odkąd prawo do życia dziecka też podlega ochronie, źródłem naruszenia praw rodziców nie może być fakt urodzenia (chorego) dziecka?


morze Wattowe
Wybrzeże Morza Wattowego, Dania

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2025 r. (II CSKP 920/23)
Wartość stanowiąca dobro osobiste jednej osoby (życie, zdrowie, wolność, tożsamość, cześć, więzi z innymi ludźmi lub dziełem) nie może być przez inną osobę identyfikowana jako postać wyrządzonej jej szkody
.

opis stanu faktycznego:

  • sprawa dotyczyła odpowiedzialności prywatnej placówki medycznej za nieprzeprowadzenie pogłębionych badań prenatalnych, czego skutkiem było urodzenie nieuleczalnie chorego dziecka;
  • dla jasności: kobieta ze względu na swój wiek (35 lat) martwiła się o prawidłowość ciąży, więc wykonano USG, którego wyniki były pozytywne, po czym lekarka powiedziała pacjentce, że wszystko jest OK, zatem kobieta nie nalegała na dalsze badania;
  • dość rzec, że z tej ciąży kobieta urodziła córkę cierpiącą na zespół Downa…
  • …a ponieważ względu na konieczność opieki nad dzieckiem musiała zrezygnować z pracy, a do sądu trafił pozew, w którym rodzice domagali się kwoty 2,8 mln zł tytułem odszkodowania i po 200 tys. zł za naruszenie praw pacjenta — prawa do informacji i prawa do świadczeń zdrowotnych, w tym prawa do legalnej aborcji;

prawomocny wyrok, podejście pierwsze:

  • sąd przyznał, że prawa pacjenta obejmują m.in. prawo rodziców do informacji o stanie płodu i możliwościach diagnostyki prenatalnej;
  • ze względu na wiek (35 lat) kobieta kwalifikowała się do badań prenatalnych, jednak skoro wykonane USG nie wykazało nieprawidłowości, to w świetle obowiązujących przepisów nie było podstaw do zarządzenia dalszych badań, zatem lekarzowi nie da się przypisać winy (prawomocne oddalenie);

art. 27 ust. 1 pkt 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowane ze środków publicznych
Świadczenia na rzecz zachowania zdrowia, zapobiegania chorobom i wczesnego wykrywania chorób obejmują:
5) prowadzenie badań profilaktycznych obejmujących kobiety w ciąży, w tym badań prenatalnych zalecanych w grupach ryzyka i u kobiet powyżej 40. roku życia oraz profilaktyki stomatologicznej;


art. 2 ust. 2a ustawy o planowaniu rodziny, ochrona płodu ludzkiego i warunki dopuszczalności przerywania ciąży
Organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji określonych w przepisach szczególnych, są zobowiązane zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje podwyższone ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu.

z ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
art. 6 ust. 1.
 Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.
art. 9 ust. 1. Pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia.
art. 4 ust. 1. W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

wyrok SN, podejście pierwsze:

  • prawa pacjenta narusza nie tylko nieudzielenie informacji o stanie zdrowia, ale też udzielenie informacji nierzetelnych, dezinformacja i brak skierowania na dalsze badania, które wykluczyłyby ewentualne komplikacje;
  • uzasadnienie wyroku apelacyjnego jest tak słabe — sąd tylko powierzchownie odniósł się do warunków kwalifikacji kobiet do badań prenatalnych, pominął też aspekt prawa pacjenta do rzetelnej informacji o programie badań, także w kontekście wykonania zobowiązania — utrudnia prawidłową ocenę rozstrzygnięcia;
  • a przecież brak prawidłowego ustalenia stanu faktycznego uniemożliwia prawidłową subsumpcję — więc wyrok do uchylenia (wyrok SN z 16 lutego 2017 r., I CSK 212/16);

Vrsar
Port we Vrsarze, Istria, Chorwacja

prawomocny wyrok, podejście drugie:

  • w dalszej kolejności sąd odwoławczy uchylił wyrok pierwszoinstancyjny;
  • zaś w drugim podejściu sąd zwrócił uwagę, iż przeprowadzone badanie USG nie było wystarczające, a ryzyko wad genetycznych płodu na tyle znaczne, iż lekarka powinna zlecić pogłębione badania; takie zaniechanie ma charakter bezprawny i zawiniony, zaś odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez pracownika ponosi jego pracodawca — więc każdemu z rodziców należy się zadośćuczynienie w kwocie po 100 tys. zł;
  • istotne: sąd przyjął, że rodzice nie rozważali aborcji, zamiast tego mieli mówić, iż wiedząc o potencjalny problemie wybraliby inny szpital — co w sumie wyklucza roszczenia odszkodowawcze wynikające z choroby dziecka;
  • (sąd odwoławczy co do zasady uznał to orzeczenie za prawidłowe, aczkolwiek inaczej rozstrzygnął spór w zakresie odsetek);

skarga kasacyjna:

  • w skardze kasacyjnej strona rodzice podkreślali, iż kwestii odpowiedzialności za wyrządzenie szkody nie można odnosić się do ewentualnych oświadczeń, iż w przypadku stwierdzenia choroby genetycznej rodzice zdecydowaliby się na przerwanie ciąży, ale też polemizowano z samą wysokością zadośćuczynienia;
  • natomiast strona pozwana podtrzymywała, iż skoro wynik USG był pozytywny, skierowanie na dalsze badania nie było wymagane, a więc nie sposób mówić o naruszeniu jakichkolwiek praw pacjentki (a tym bardziej jej męża, który pacjentem placówki nie był);

wyrok Sądu Najwyższego:

  • w orzecznictwie utrwalił się pogląd, iż prawo do legalnej aborcji — prawo do planowania rodziny i wynikające z niego uprawnienie do legalnego przerwania ciąży — jest dobrem osobistym (wyrok SN z 21 listopada 2003 r., V CK 16/03; wyrok SN z 13 października 2005 r., IV CK 161/05; wyrok SN z 12 czerwca 2008 r., III CSK 16/08; wyrok SN z 6 maja 2010 r., II CSK 580/09);

Planinsko polje
Planinsko polje, Słowenia

  • wymieniony w art. 23 kc katalog dóbr osobistych nie ma charakteru zamkniętego, zarazem przyjmuje się, że dobrami osobistymi są te wartości niemajątkowe, które są ściśle związane z człowiekiem, dotyczą jego fizycznej i psychicznej integralności, indywidualności, godności; w przypadku wyrządzenia krzywdy wskutek naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może domagać się zadośćuczynienia pieniężnego, jednak dość jednolicie przyjmuje się, iż nie można żądać rekompensaty za poczucie dyskomfortu lub utratę przyjemności (por. „Czy prawo do nieskrępowanego widoku na przyrodę jest dobrem osobistym?”);
  • specyfiką dóbr osobistych jest ich hierarchizacja: nie wszystkie dobra są równowartościowe, można więc powiedzieć, że w przypadku kolizji niektóre z nich muszą ustąpić innym; w europejskiej kulturze prawnej przyjmuje się, że najwyższą wartość ma życie i zdrowie człowieka, tedy np. jeśli życiu przeciwstawiać wolność człowieka — wolność musi ustąpić; założenie to dotyczy także życia dziecka poczętego (pamiętając, iż zdolność prawną ma człowiek od urodzenia, to przecież prawo nie zapomina o nasciturusie);
  • co więcej dobro osobiste jednej osoby nie może być traktowane jako źródło naruszenia dóbr osobistych innej osoby (kolizja może dotyczyć działań i zaniechań naruszających dobra osobiste);
  • biorąc pod uwagę taką wykładnię, prawo do decyzji o aborcji — prawo do legalnego przerwaniu ciąży — nie może być uznane za dobro osobiste;
  • jest to li tylko prawo podmiotowe, tj. wolność decydowania o sobie samym w aspekcie biologicznym i fizjologicznym, prywatność rozumiana jako wolność od ingerencji w życie osobiste i rodzinne — a przecież prawa podmiotowe to coś innego niż dobra osobiste (por. „Czy konstytucyjne prawa podmiotowe tworzą dobra osobiste (i czy prawo do posiadania dzieci jest dobrem osobistym)?”); pogląd, iż prawo do legalnej aborcji nie jest dobrem osobistym także zaistniał w orzecznictwie (uchwała SN z 22 lutego 2006 r., III CZP 8/06);

panorama Tatr
Panorama Tatr Zachodnich widziana z Tatr Niżnych

  • dobrem osobistym — dziecka — jest natomiast prawo do życia, do życia w rodzinie, do wychowywania się w naturalnej rodzinie, do więzi rodzinnych; nie oznacza to, iż odmawia się prawa do autonomicznej decyzji rodziców o (nie)posiadaniu dzieci — sęk w tym, że przeciwstawiając wolności kobiety prawo do życia dziecka trzeba pamiętać o hierarchii dóbr osobistych;
  • przekładając powyższe rozwiązania na stan faktyczny: prawidłowo wykonane badania ciężarnej pozwoliłyby wykryć zespół Downa; choroba ta nie jest ciężką i nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu cierpiącej osoby, ale być może byłoby zakwalifikowane (na gruncie ówczesnych przepisów, tj. sprzed tzw. wyroku tzw. TK z 22 października 2020 r., K 1/20) jako ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu (wyrok SN z 6 maja 2010 r., II CSK 580/09); badania genetyczne ani nie były przyczyną zaburzenia, ani też odpowiednio wczesne wykrycie choroby nie pozwoliłoby na jego leczenie w okresie płodowym;
  • jednakże przecież prawo do życia dziecka i prawo do zdrowia jest dobrem osobistym — tego dziecka — zaś korzystanie przez dziecko z przysługujących mu praw podmiotowych nie może być postrzegane jako szkoda wyrządzona rodzicom;
  • stąd też błędna diagnostyka może stanowić źródło krzywdy wyrządzonej — choremu dziecku — ale nie wolności rodziców; analogicznie fakt urodzenia się chorego dziecka nie może rodzić odpowiedzialności cywilnoprawnej za uszczerbek majątkowy, nawet jeśli rodzice ponoszą z tego tytułu wielkie koszty utrzymania, opieki, etc.,etc. (litera prawa i orzecznictwo odrzuca pogląd, by kłopoty materialne mogły być podstawą decyzji o usunięciu ciąży);
  • ocena, iż prawo aborcji nie jest dobrem osobistym nie wyklucza odpowiedzialności placówki medycznej za zaniechanie prawidłowej diagnostyki prenatalnej i pozbawienie rodziców pełnej informacji o stanie zdrowia płodu — bo uprawnienie do przeprowadzenia badań prenatalnych wynika z prawa kobiety w ciąży do informacji o stanie płodu, jego ewentualnych schorzeniach i wadach oraz możliwościach ich leczenia w okresie płodowym (wyrok SN 12 czerwca 2008 r., III CSK 16/08);

Bormøse Strand
Plaża Bormøse Strand, znów Dania

  • analogicznie w poprzednim podejściu Sąd Najwyższy położył nacisk na prawo każdego pacjenta, w tym kobiety w ciąży, do rzetelnej, zrozumiałej i pełnej informacji o stanie ciąży, w tym o badaniach prenatalnych; zaniechanie diagnostyki oznacza zatem naruszenie praw pacjenta (prawa podmiotowego), a więc może wiązać się z obowiązkiem zapłaty zadośćuczynienia z art. 448 kc;
  • takie naruszenie może być bowiem źródłem krzywdy, już tylko przez to, że nie mając świadomości stanu zdrowia dziecka byli szczególnie zaskoczeni faktem, że córka urodziła się z zespołem Downa — jednak nie oznacza to naruszenia dobra osobistego w postaci prawa do przerwania ciąży.

Summa summarum taką krzywdę można „wycenić” na 100 tys. zł dla każdego z rodziców, co oznacza, iż zasądzone kwoty były adekwatne do jej rozmiarów — więc skarga kasacyjna powodów została oddalona (jak też skarga kasacyjna pozwanej strony).

Zamiast komentarza: moim zdaniem mówiąc, iż najwyższą wartość ma życie i zdrowie człowieka, Sąd Najwyższy znakomicie sobie uprościł wykład. Wszakże w/g polskiej Konstytucji źródłem wszystkich praw i wolności człowieka, a więc wartością najwyższą („prawem praw”) jest godność — jedyna wartość „nienaruszalna” . Chociaż więc w znacznej ogólności zgadzam się z tezami i rozstrzygnięciem — wolałbym, żeby SN doszedł do tej konkluzji wziąwszy pod uwagę tę, wcale nie tak błahą, okoliczność.

(wszystkie ujęcia ściśle ilustracyjne, fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest
1
0
komentarze są tam :-)x