O tym, że nadmierna kazuistyka prawna to prosta droga do epidemii legislacyjnej
O tym do czego prowadzi (nadmierna) kazuistyka prawna miałem pisać już przy okazji zakałapućkania się rządu przy wprowadzaniu różnych dziwacznych restrykcji „bo koronawirus”. Przypomnijmy, że właśnie przez ową potrzebę drobiazgowej regulacji wszystkiego co się rusza przez kilka godzin (z mocą wsteczną) nie można było odwiedzać cmentarzy, eksperci z RCL mieli wyraźne problemy ze spisywaniem na … Dowiedz się więcej