Mateusz Mazzini, „Włochy prawdziwe. Podróż śladami mafii, migracji i kryzysów” (czy stereotypy przetrwają zderzenie z rzeczywistością?)

Mateusz Mazzini Włochy Prawdziwe

Czy Włochy to piękny kraj pięknych ludzi? Czy genius loci udziela się mieszkańcom tej ziemi, więc wszyscy żyją w Italii uśmiechnięci, pozytywni i beztrosko? A czy może być obiektywny mieszkający we Wrocławiu pół-Włoch? Tak mnie właśnie naszło po lekturze książki „Włochy prawdziwe. Podróż śladami mafii, migracji i kryzysów”, którą popełnił Mateusz Mazzini. Dalej będzie w punktach, jak zawsze … Dowiedz się więcej

Pobieranie tantiem za puste pokoje hotelowe to nadużywanie przez monopolistę dominującej pozycji (TSUE)

Czy organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi może ustalić zryczałtowaną wysokość opłat licencyjnych? Jeśli korzystanie z utworów przez licencjobiorcę jest nieregularne i niespecjalnie określone, acz nie ma wątpliwości, że co do zasady utwory są udostępniane? Czy jednak pobieranie tantiem za puste pokoje hotelowe — bo przecież obłożenie w hotelach nie jest pełne i rzadko bywa równe — … Dowiedz się więcej

Kładka przez Widawę w Lesie Lesickim już otwarta (tylko dla lokalsów)

Kładka przez Widawę

Krótko i na temat, bo to temat tylko dla lokalsów-insajderów: kilka dni temu została oddana do użytku pieszo-rowerowa kładka przez Widawę — z Lasu Lesickiego do Paniowic. Czyli o Wrocławiu mowa. Temat może niespecjalnie pasuje do czasopisma o zasięgu ogólnopolskim, przyjmijmy jednak, że jest tutaj skromna rubryka lokalna, w której mieszczą się nawet porady mikro-turystyczne, … Dowiedz się więcej

Strada militare del Colle dell’Assietta (cz. IV)

Assietta

Czas na mały suplement do naszej alpejskiej trylogii, czyli parę zdjęć z przejazdu górską drogą wojskową znaną (lub nieznaną) jako Strada militare del Colle dell’Assietta — czyli powrót do Piemontu w Italii. Zdecydowanie polecamy, choć na pewno fajniejsza (ale czy równie emocjonująca?) byłaby na rowerze. Dla chętnych do ruszenia na Strada militare del Colle dell’Assietta — … Dowiedz się więcej

Krk

Krk Obzova

Jakoś tak wyszło, że sierpniowy wypad przez alpejskie przełęcze nie był naszym ostatnim wakacyjnym epiodem w tym roku. Rzutem na taśmę, jeszcze we wrześniu, wybraliśmy się — znów, tj. trzeci raz w ciągu niespełna dwunastu miesięcy (!) — do Chorwacji, a tym razem naszym celem była wyspa Krk. Podsumowując: Krk okazał się nieco rozczarowujący, aczkolwiek nie … Dowiedz się więcej