„Toni Erdmann” — recenzja filmu, że aż zęby można zjeść (ze śmiechu na poważne tematy)

dwukrotność odszkodowania niezawinione naruszenie praw autorskich

Tego nigdy nie zrozumiem: bardzo dobry film, ale nieanglojęzyczny — więc cudem przemyka się do polskich kin, w dodatku w jakiejś dziwnej kopii (o czym poniżej) — a nawet nie do „kin”, lecz do „kina”, bo we Wrocławiu film „Toni Erdmann” można zobaczyć tylko w jednym przybytku dziesiątej muzy. W dużym skrócie: mocno zwariowany, lubiący się przebierać i … Dowiedz się więcej

„Ja, Piotr Rivière, skorom już zaszlachtował siekierom swoją matkę, swojego ojca, siostry swoje, brata swojego i wszystkich sąsiadów swoich…” w Teatrze Capitol

Ja Piotr Rivière Teatr Capitol recenzja

Czytając recenzje publikowane w prasie zawsze się zastanawiałem czy dużym wzięciem cieszą się tytuły (książek, filmów, spektakli), które same w sobie pozwalają nieźle zarobić — wiadomo, że wierszówka za napisanie frazy „Ja, robot” będzie inna niż za taki tytuł jak „Ja, Piotr Rivière, skorom już zaszlachtował siekierom swoją matkę, swojego ojca, siostry swoje, brata swojego i … Dowiedz się więcej

Víno Matyšák Frankovka modrá 2015 — nieustający czar wakacji

Víno Matyšák Frankovka modrá 2015

Jak ten czas leci: mijają trzy tygodnie odkąd wspominałem wakacje przy lampce wina Frankovka Modra od szato Topoľčianky (tj. wspominałem przy lampce, wakacje nie były przy lampce) — a tu dziś na tapetę idzie kolejny słowacki wyrób — Víno Matyšák Frankovka modrá, z tego samego wspaniałego rocznika 2015. Był już blaufränkisch od Habańskich piwnic — był już od Słowaków — zdziwieni skąd popularność tego … Dowiedz się więcej

„La La Land” — recenzja nowoczesnego musicalu w rytmie jazzu

La La Land recenzja

Jeśli nie będziecie mieli na co iść do kina — albo nawet jeśli będziecie mieli na oku coś ciekawego do wyboru — pamiętajcie: dwie godziny oglądania „La La Land” zmarnowane nie będą. W dużym skrócie — początkujący pianista kochający jazz (Ryan Gosling) spotyka młodą aktorkę na dorobku (Emma Stone, dotąd znałem ją tylko ze świetnego „Birdmana”). Sporo tańca, … Dowiedz się więcej

„Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”, Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski — recenzja biografii, która nie została napisana na kolanach

Kukuczka Kortko recenzja

Nie będę owijał w bawełnę: do książki „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście„ autorstwa Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego zabierałem się z pewną taką niepewnością. Raz, że mam za sobą mnóstwo literatury wysokogórskiej, dwa, że obawiałem się, że biografia Jerzego Kukuczki będzie kolejnym zestawem wspominek o najwyższych i najwybitniejszych — napisanym na kolanach.   Na szczęście autorzy … Dowiedz się więcej