Przekroczenie granic obrony koniecznej — za wcześnie, za mocno…

Kilka dni temu pisałem o tym, że biorąc się za obronę konieczną nie trzeba szczególnie dumać nad dolą i niedolą losu — ani nad tym z czym na nas idzie napastnik (O tym, że narzędzie użyte w obronie koniecznej nie musi być adekwatne do napastnika). Zastrzegłem wówczas, że w wyborze orzeczeń jest zawarta pewna teza … Dowiedz się więcej

TK: dostęp do informacji publicznej przysługuje tylko osobom fizycznym (SK 36/14)

No właśnie: w całej napierniczance dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego zapomina się o najważniejszym — mniejsza z tym kto tam orzeka, ważne jak oni orzekają. Patrząc na postanowienie TK z 2 grudnia 2015 r. wydane w sprawie skargi konstytucyjnej wniesionej przez pewne stowarzyszenie nie mogę zmienić zdania, że w sprawach pozornie średnio-istotnych Trybunał nie lubi się wysilać … Dowiedz się więcej

Chemex Coffemaker — czyli parzyć kawę jak James Bond

chemex test

W kolejnym odcinku przygód Jamesa Bonda czas na jeszcze jeden świetny nie-gadżet służący do parzenia kawy — Chemex Coffeemaker — czyli fenomenalną szklaną klepsydrę, w której można machnąć sobie pyszną kawkę, przy okazji odprężając się patrzeniem na wolniutko ciurkający napar… Zanim jednak przejdziemy do smakowania kawy, warto zanurzyć się na chwilę w historii. Otóż w tym samym czasie … Dowiedz się więcej

„Stalin. Dwór czerwonego cara” — recenzja biografii zbrodniarza wszechczasów

Stalin dwór czerwonego cara recenzja

W kolejnym odcinku z kajetu recenzenta przyszedł czas na biografię kolejnego totalnego zbrodniarza — czyli książkę „Stalin. Dwór czerwonego cara„, której autorem jest Simon Sebag Montefiore. Książkę tę czytałem już kilka lat temu, aczkolwiek z racji tego, że kilka tygodni temu pojawiła się w promocji w którejś z e-księgarni, mogłem zasilić nią mojego Kindle — i przeczytać, … Dowiedz się więcej

„Pitbull. Nowe porządki” — recenzja po polsku

pitbull nowe porządki recenzja

Na początek słówko wyjaśnienia: filmu „Pitbull. Nowe porządki„ nie miałem w planach, ale zostałem namówiony — zatem tak wyszło, że mogę się podzielić z P.T. Czytelnikami moją opinią o najnowszym polskim filmie Patryka Vegi. No i co ja dalej mam napisać… „Hiszpanka” to na pewno nie jest — co należy traktować prawie po równo na … Dowiedz się więcej