Prawo reklamy piwa — jak wolno reklamować piwo, żeby nie popaść w problemy z paragrafami?

najlepsze piwo na świecie kryptoreklama

Temat stary ale jary: skoro już wiemy jak to jest z prawem reklamowania cydru, to może czas na krótką notkę o reklamie piwa? Czyli: jak może wyglądać reklama piwa, żeby była zgodna z prawem i na niej nie popłynąć? Zacząć wypada biblijnie: na początku było słowo, a właściwie ustawa, a właściwie — ustawa o wychowaniu … Dowiedz się więcej

Domena internetowa a znak towarowy

RODO prywatna strona internetowa

Gdzieś pomiędzy ochroną praw do znaku towarowego — ochroną praw do firmy — oraz czynem nieuczciwej konkurencji (w postaci rejestracji domeny internetowej nawiązującej do cudzego znaku towarowego) — bazując na bardzo ciekawym wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2013 r. (IV CSK 191/13). Krótko i treściwie (mam nadzieję). wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia … Dowiedz się więcej

Reklama Żytniej a prawa do starych fotografii reporterskich

Zagadnął mnie P.T. Czytelnik o opinię nt. skandalu z reklamą „Żytniej” — jak użycie zdjęcia wykonanego w Lubinie w 1982 r. ma się do ochrony praw autorskich do utworów fotograficznych; no i co ja o tym w ogóle sądzę? Prościej jest mi zacząć od końca: Żytniej w życiu do ust nie wezmę. Sęk w tym, że osobiście … Dowiedz się więcej

Wizerunek celebrytów w reklamie — czasem tak, czasem nie

Gortat w reklamie Sphinx

A teraz coś z nieco innej beczki. Wśród powtarzających się pytań do mądrego prawnika zwróciłem uwagę na następujące: skoro art. 81 pr.aut. w nieco pomniejszy sposób chroni wizerunek osób powszechnie znanych, to może dopuszczalne jest dowolne i bezpłatne wykorzystywanie wizerunku celebrytów w reklamie? Z jednej strony pamiętamy, że Sphinx płaci za użycie wizerunku Marcina Gortata w sposób … Dowiedz się więcej

Zlatopramen — miało być półtora, a jest marne 1,44 l…

legalne jednostki miar

Dawno nie było nic o robieniu konsumentów w bambuko. No to dziś czas na małe półżartem-półserio: oto będąc niedawno przejazdem niedaleko Republiki Czeskiej tradycyjnie wstąpiłem do Penny Marktu w Broumovie, skąd wyszedłem uginając się pod błogim ciężarem 39 kilo kontrabandy (no OK, miałem pomoc, sam nie dźwigałem)… ..no właśnie, czy aby na na pewno było tego 39 … Dowiedz się więcej