„Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” — niech ziew będzie z tobą
Dwutygodniowe opóźnienie, z jakim udaliśmy się do kina na „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”, pokazało, że nikt po tamtej stronie nie słucha opinii publicznej. Chociaż film został przyjęty raczej cierpko — reżyser czy producent najwyraźniej nie zrobili nic, żeby błędy poprawić. Jak doskonale wiedzą ci z P.T. Czytelników, którzy zapuszczają się w ostępy moich filmowych recenzji, … Dowiedz się więcej