Szczawnica i pies — psom (i cyklistom) wstęp wzbroniony
A skoro w sobotę było o tym, że w słowackie Tatry dozwolone jest wprowadzanie psów (zbieram materiały do ściśle prawniczego tekstu wyjaśniającego skąd to się wzięło), to dziś łyżka dziegciu — której pewnie by nie było gdyby nie wczorajsze totalne zmoknięcie. Ciuchy i buty się suszą, plecaki się suszą — wybraliśmy się zatem na przechadzkę … Dowiedz się więcej