„Goebbels. Dzienniki” życia ministra propagandy Rzeszy — bo zawsze warto sięgać do źródła…

Goebbels Dzienniki recenzja

Sam fakt czytania, a na pewno próba zrecenzowania wspomnień jednego z najbliższych współpracowników Adolfa Hitlera, może wydawać się czymś niestosownym, a nawet niebezpiecznym, jednak myślę, że zawsze — niezależnie od tego, że nadal potrafią znaleźć się w Polsce czciciele totalitaryzmów — warto sięgać do źródła, by chociaż spróbować zrozumieć jak to w ogóle było możliwe. … Dowiedz się więcej

Château Topolcianky Frankovka Modrá Archívne víno 2012 — czerwone wino na czerwone święto

Château Topolcianky Frankovka Modrá Archívne víno 2012

Wnikliwi P.T. Czytelnicy zauważyli już chyba, iż tutejsze enorecenzje sprowadzają się do dwóch wątków: śladów zostawionych na mapie (częstsze) oraz prostej potrzeby podbicia poczytalności (rzadsze). Stąd dziś na łamach „Czasopisma” kilka zdań o winie Château Topolcianky Frankovka Modrá Archívne víno 2012, które przyjechało z nami z letnich wojaży w pięknych słowackich górach. Starodawna legenda mówi, że święto 1 … Dowiedz się więcej

Kůatá na výletě — Labské pískovce

czeska szwajcaria pies

A skoro kilka dni temu było o tym co robiliśmy w Saskiej Szwajcarii i dlaczego jest tam superfajnie, dziś czas na kilka akapitów o tej części Gór Połabskich, która jest położona po przeciwnej stronie granicy — czyli co w Czeskiej Szwajcarii może robić pies i jego przewodnik. Na początek tradycyjny łyk teorii: České Švýcarsko (właściwie Labské pískovce) to pasmo górskie leżące … Dowiedz się więcej

Küata na szläku — Elbsandsteingebirge

Falkenstein

Jakkolwiek najpiękniejsze na świecie są Góry Stołowe, czasem trzeba wyskoczyć gdzieś indziej — dla utwierdzenia się w tym przekonaniu, zmiany poglądów lub po prostu odświeżenia umysłu (rutyna zabija szare komórki, zawsze). Skoro zatem w poprzedni (nieco przedłużony, a co) weekend przetarliśmy dla P.T. Cztelników parę szlaków w Sasko-Czeskiej Szwajcarii, dziś godzi się poświęcić nieco miejsca … Dowiedz się więcej

Czy warto kupić tanie auto na wertepy? (Dacia Duster po 5 tys. km)

Jednostronna zmiana ceny towaru klauzula abuzywna

Z salonów już jakiś czas temu wyjechały pierwsze egzemplarze Dacii Duster 2, nam udało się przejechać jedną z ostatnich sztuk poprzedniej wersji 5000 kilometrów (a w chwili kiedy czytacie te słowa, nawijamy kolejne pięćset)  — to chyba dobry moment, by poszukać odpowiedzi na kilka sakramenckich pytań: czy lepsza młoda Rumunka (z francuskimi i japońskimi genami), … Dowiedz się więcej