„Goebbels. Dzienniki” życia ministra propagandy Rzeszy — bo zawsze warto sięgać do źródła…
Sam fakt czytania, a na pewno próba zrecenzowania wspomnień jednego z najbliższych współpracowników Adolfa Hitlera, może wydawać się czymś niestosownym, a nawet niebezpiecznym, jednak myślę, że zawsze — niezależnie od tego, że nadal potrafią znaleźć się w Polsce czciciele totalitaryzmów — warto sięgać do źródła, by chociaż spróbować zrozumieć jak to w ogóle było możliwe. … Dowiedz się więcej