Sprzedaż alkoholu przez internet — legalna już na Sylwestra?

W ramach nadchodzącej chyba serii poświęconej ustawie o prawach konsumenta — to na pewno nie będą wielkie analizy, prędzej krótkie notki i ulotne obserwacje — temat #1: czyżby od 25 grudnia 2014 r. legalna stawała się sprzedaż alkoholu przez internet? Zacznijmy od tego co wiemy dziś: dziś wiemy, że najprawdopodobniej przepisy ustawy o wychowaniu w … Czytaj dalej

Reklama natywna czy kryptoreklama — „sprytny” pomysł Orange (i blogerki?)

obowiązek udostępnienia kupującemu numeru telefonu

Aferką z blogerką, która wzięła udział w kampanii reklamowej Orange miałem się nie zajmować — ciekawsze wydają mi się informacje o rzekomych naciskach na zamieszczanie kryptoreklamy we „Wprost”, co miało mieć miejsce w l. 2010-2011 — jednak chyba po tekście u Pawła Tkaczyka dostałem troszkę pytań o „te rzeczy”. Mówiąc zatem w dużym skrócie i … Czytaj dalej

UOKiK nakłada kary za polisolokaty

News dnia wczorajszego: UOKiK nałożył przeszło 50 milionów złotych kar na cztery przedsiębiorstwa oferujące polisolokaty. Ale nie, to nie oznacza, że ten produkt jest łączący ze sobą polisę ubezpieczeniową i wieloletnią lokatę (zgadłem? ;-) jest nielegalny czy sam w sobie zakazany. Nałożenie kar oznacza, że przedsiębiorcy nie mogą oszukiwać swoich klientów-konsumentów. Cytując komunikat prasowy ze … Czytaj dalej

mBank i skleroza w reklamie ekonta mobilnego

mbank zmiana toip

Rację ma Maciej Samcik — było nie było laureat organizowanego przez Money.pl konkursu na blog poświęcony tematyce ekonomicznej — że chyba coś nie zagrało z reklamami oraz informacjami mBanku dotyczącymi ich najnowszego produktu: konta mobilnego. Szczegółowo o poważnym potknięciu banku możecie poczytać w tekście Jak zanęcić, a przy tym zachachmęcić, czyli mBank i pewien pikantny szczegół. W … Czytaj dalej

O rzekomej powinności zawierania pisemnych umów „na wszystko”

egzemplarz utworu

Nie słabnie fala korespondencji, w której powraca motyw wielkiej chucpy — oraz wątek, który mógłbym skrótowo nazwać „przecież nie mam umowy, bo jej nie podpisałem?!”Dziś będzie krótko, bo chociaż deszcz pada, Max Hastings czeka.Jeden z najczęściej powracających argumentów w sprawie naciąganych umów (którymi po prostu nie warto się przejmować) brzmi: jeśli nie ma mojego podpisu … Czytaj dalej